Sabarimala, czyli spór wokół hinduskiej świątyni. Część 1: Sabarimala jako miejsce kultu

W Indiach co pewien czas powraca debata wokół szczególnego miejsca: keralskiej świątyni Sabarimala – zasad i ograniczeń z nią związanych oraz pytań, na ile praktyki religijne mogą (lub powinny) pozostawać poza kontrolą prawa państwowego. Temat odżywa znowu w związku z kolejnymi sądowymi wyrokami. Chcemy wyjaśnić Wam, dlaczego spór o dostęp do świątyni stał się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów napięcia między tradycją a konstytucyjną wizją równości, a także wyrazem napięć wewnątrz samych wyznawców hinduizmu. Aby jednak zrozumieć, o co naprawdę toczy się dyskusja, trzeba najpierw przyjrzeć się samej świątyni: jej położeniu, historii, rytuałom i znaczeniu religijnemu. Pierwszy z naszych tekstów jest właśnie takim wprowadzeniem – próbą uchwycenia, czym jest Sabarimala. W drugim przyjrzymy się współczesnemu wymiarowi debaty wokół tego miejsca.

W głębi gór Zachodnich Ghatów, w południowoindyjskim stanie Kerala, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych miejsc kultu w hinduizmie – Sabarimala. Od innych świątyń odróżnia tę świątynię nie tylko położenie w gęstym lesie, lecz także charakter praktyk religijnych z nią związanych. Kult w tym miejscu łączy ascezę, wspólnotowość i doświadczenie fizycznego wysiłku. Sabarimala nie jest miejscem łatwo dostępnym – i właśnie ta niedostępność stanowi istotę jej religijnego znaczenia. Droga do świątyni prowadzi przez lasy i wzgórza. Ostatni odcinek pielgrzymki trzeba pokonać pieszo, często po wcześniejszej, wielodniowej wędrówce. Pielgrzym zatrzymuje się nad rzeką Pamba, gdzie dokonuje rytualnej kąpieli, a następnie wspina się ku świątyni, by ostatecznie stanąć przed osiemnastoma świętymi stopniami. To miejsce zawieszone między codziennością a sacrum. Prawdziwy punkt przejścia. W przypadku tego miejsca odbiór sacrum wzmacnia doświadczenie ciała: skrajne nieraz zmęczenie.

Co to jednak za miejsce i dlaczego warte jest tego typu wyrzeczeń i poświęceń ze strony wyznawców hinduizmu? Centralną postacią kultu Sabarimali jest bóg Ajjappan. Jego mitologiczna biografia odzwierciedla synkretyczny charakter religijności południowych Indii. Jest on bowiem synem Śiwy i Mohini – żeńskiej inkarnacji… męskiego boga Wisznu. W bóstwie tym prawdziwie łączącą się dwa główne nurty hinduizmu: śiwaizm i wisznuizm. Najważniejszym elementem mitów z nim związanych jest jednak jego decyzja o pozostaniu w wiecznym celibacie. Po pokonaniu licznych demonów bóg odrzuca możliwość małżeństwa i wybiera życie w celibacie. W pobliżu głównej świątyni czczona jest także postać kobieca – Malikapuratamma – która według mitu oczekuje na moment, gdy Ajjappan zerwie śluby i zdecyduje się ją poślubić.

Choć mitologia nadaje świątyni aurę starożytności, jej historia w sensie instytucjonalnym jest bardziej złożona. Badacze wskazują, że obecna forma kultu ukształtowała się stosunkowo późno – prawdopodobnie między XV a XVIII wiekiem – i była silnie związana z lokalnymi tradycjami plemiennymi. Udział plemion – pierwotnych mieszkańców (Adiwasi) – w kulcie w tym miejscu jest znaczny. W okresie kolonialnym pojawiają się pierwsze bardziej systematyczne wzmianki o świątyni, a w XX wieku jej funkcjonowanie zostaje zinstytucjonalizowane przez administrację świątynną. W tym sensie Sabarimala jest przykładem tego, co historycy religii nazywają „tradycją konstruowaną” – praktyką, która odwołuje się do przeszłości, ale przybiera swoją obecną formę w stosunkowo niedawnym czasie.

Jednym z najbardziej fascynujących aspektów Sabarimali jest jej stosunek do kastowości. W klasycznym modelu hinduizmu dostęp do świątyń bywał regulowany przez hierarchie społeczne, jednak w przypadku kultu Ajjappy obserwujemy zjawisko niemal odwrotne. Pielgrzymi, niezależnie od pochodzenia, zwracają się do siebie per „swami”, co symbolicznie znosi różnice kastowe. Antropolodzy opisują to jako doświadczenie communitas – wspólnoty powstającej w sytuacji rytualnego przejścia. Nie oznacza to oczywiście całkowitego zaniku struktur społecznych, ale raczej ich tymczasowe zawieszenie w przestrzeni religijnej. Zresztą bardzo wybiórcze zawieszenie. Ten egalitaryzm ma jednak swoje granice, czego dowodem jest dyskutowana powszechnie kwestia dostępu do świątyni dla kobiet w wieku rozrodczym. Struktura kapłańska pozostaje zdominowana przez braminów, a rytuały są regulowane przez wyspecjalizowane grupy religijne. Co więcej, w praktykach świątynnych zachowały się elementy wskazujące na wcześniejsze, przedbramińskie warstwy kultu – szczególnie w rolach przypisywanych społecznościom plemiennym. Sabarimala jawi się więc jako miejsce, w którym różne porządki religijne – lokalny i bramiński – nakładają się na siebie, nie tworząc jednak w pełni spójnej całości.

Najbardziej spektakularnym przejawem życia religijnego Sabarimali jest coroczna pielgrzymka. To jedno z największych zgromadzeń religijnych na świecie, przyciągające dziesiątki milionów wiernych. Tradycyjnie pielgrzymkę poprzedza czterdziestojednodniowy okres ascezy, obejmujący abstynencję seksualną i restrykcyjną dietę. Pielgrzymów rozpoznać można dzięki określonemu wyglądowi. Każdy nosi specjalny pakunek, ubiera się w proste, ciemne szaty.

Sabarimala funkcjonuje jako przestrzeń „męskiej duchowości”, w której ascetyzm, braterstwo i dyscyplina tworzą spójną całość doświadczenia religijnego. Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera kwestia ograniczeń dostępu do świątyni dla kobiet w wieku reprodukcyjnym. Choć współczesne debaty wokół tego zagadnienia mają charakter polityczny i prawny, ich korzenie sięgają zarówno mitologii, jak i praktyk rytualnych. Z jednej strony zakaz ten bywa uzasadniany celibatem Ajjappana – obecność kobiet mogłaby zakłócać ascetyczny charakter kultu. Z drugiej strony odwołuje się do szerszych koncepcji rytualnej czystości, w których menstruacja interpretowana jest jako szczególny stan wyłączający kobietę z przestrzeni kultowych. Jednak badania historyczne sugerują, że praktyka ta nie zawsze była tak jednoznaczna, jak przedstawia ją współczesna narracja tradycji. Istnieją świadectwa wskazujące, że kobiety odwiedzały świątynię w przeszłości, a formalizacja zakazu nastąpiła stosunkowo późno – najpewniej dopiero w XX wieku. W tym sensie Sabarimala staje się nie tylko miejscem kultu, lecz także polem, na którym ujawniają się napięcia między praktyką religijną i społeczną a tradycją zinstytucjonalizowaną. W kolejnej części popatrzymy na Sabarimalę, jako punkt zapalny debaty, ale też jako rodzaj żywego laboratorium religii, w którym tradycja kontaktu z sacrum nieustannie kwestionuje swoje granice i negocjuje ich nowy kształt.

Krzysztof Gutowski

Dodaj komentarz