W ostatnich miesiącach przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich w Indiach coraz częściej alarmują o pogarszającej się sytuacji wspólnot religijnych. Powodem są zarówno kolejne zmiany legislacyjne – zwłaszcza dotyczące finansowania organizacji pozarządowych i instytucji religijnych – jak i utrzymująca się atmosfera podejrzliwości wobec działalności chrześcijańskiej.
Szczególne obawy budzą projektowane zmiany w ustawie o regulacji zagranicznego finansowania (FCRA), nasilające się kontrole administracyjne oraz funkcjonujące w wielu stanach przepisy antykonwersyjne, które w praktyce bywają wykorzystywane do ograniczania działalności duszpasterskiej, edukacyjnej i charytatywnej Kościołów.

Zdaniem przedstawicieli indyjskich wspólnot chrześcijańskich problem nie ogranicza się wyłącznie do pojedynczych aktów przemocy. Coraz częściej wskazują oni na stopniowe zawężanie przestrzeni wolności religijnej poprzez instrumenty administracyjne i prawne. Dodatkowym źródłem napięć pozostaje nierozwiązana kwestia społeczności tradycyjnie uznawanych za niskokastowe, tj. dalitów, którzy po przejściu na chrześcijaństwo nadal tracą część przywilejów socjalnych przysługujących przedstawicielom tych samych najniższych kast ale wyznającym hinduizm, buddyzm lub sikhizm. W efekcie wolność zmiany wyznania, gwarantowana przez konstytucję Indii, pozostaje w tym zakresie ograniczona przez rozwiązania prawne obowiązujące po 1950 roku.

Warto jednak pamiętać, że chrześcijaństwo nie jest w Indiach religią nową ani importowaną wyłącznie przez europejski kolonializm. Tradycja Kościoła św. Tomasza sięga – według przekazu – I wieku n.e., a wspólnoty syryjskich chrześcijan w Kerali należą do najstarszych nieprzerwanie istniejących wspólnot chrześcijańskich na świecie. W kolejnych stuleciach dołączyły do nich Kościoły katolickie różnych obrządków, wspólnoty protestanckie oraz liczne Kościoły ewangelikalne. Dzisiejsze chrześcijaństwo indyjskie jest niezwykle zróżnicowane językowo, kulturowo i liturgicznie, a jego instytucje prowadzą tysiące szkół, szpitali oraz ośrodków pomocy społecznej, odgrywając ważną rolę w życiu publicznym kraju. Obawy indyjskich chrześcijan nie są przy tym pozbawione podstaw. Niezależne organizacje monitorujące wolność religijną od kilku lat odnotowują systematyczny wzrost liczby incydentów wymierzonych w chrześcijan. Według danych United Christian Forum liczba zgłoszonych przypadków przemocy i prześladowań wzrosła z 127 w 2014 roku do 834 w 2024 roku, przy czym większość dotyczyła napaści na duchownych, zakłócania nabożeństw, fałszywych oskarżeń o przymusowe konwersje czy aktów wandalizmu wobec kościołów. Podobne tendencje wskazują raporty Evangelical Fellowship of India oraz coroczne analizy amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF), która od kilku lat zwraca uwagę na pogarszającą się sytuację wolności religijnej oraz wykorzystywanie przepisów antykonwersyjnych wobec mniejszości religijnych.

Jednocześnie należy zachować właściwe proporcje. Współczesne napięcia religijne w Indiach nie dotyczą wyłącznie chrześcijan. Najczęściej ofiarami przemocy motywowanej religijnie pozostają muzułmanie, którzy stanowią największą mniejszość wyznaniową kraju, ale akty dyskryminacji i przemocy dotykają także sikhów, część wspólnot plemiennych, a lokalnie również buddystów. W wielu przypadkach konflikty mają charakter złożony i łączą czynniki religijne, etniczne oraz polityczne, czego przykładem pozostają wydarzenia w stanie Manipur.
Sytuacja chrześcijaństwa w Indiach pozostaje więc złożona. Z jednej strony wspólnoty chrześcijańskie nadal rozwijają działalność edukacyjną, społeczną i religijną, a w części południowych stanów liczba wiernych stopniowo rośnie. Z drugiej – narastające ograniczenia prawne, rosnąca presja administracyjna oraz utrzymujące się przypadki przemocy sprawiają, że kwestie wolności religijnej i ochrony praw mniejszości pozostają jednym z najważniejszych wyzwań współczesnych Indii.
Krzysztof Gutowski
