Wajkuntha Ekadaśi – dzień, w którym otwierane są wrota niebios

Wśród hinduskich świąt najczęściej wymienia się Diwali oraz Holi, rzadziej w społeczeństwie funkcjonują – chociaż pojawiają się raz na jakiś czas – poświęcona Bogini Durga Pudźa czy związane ze słoniogłowym Ganeśą święto Ganeśa Ćaturthi. Świat hinduskich są jednak dziesiątki, jeśli nie setki, a na przełomie grudnia i stycznia obchodzone jest jedno z niezwykle ważnych świąt wisznuickich.

Zimą – w tym roku 2 stycznia – wyznawcy Wisznu (oraz Kryszny będącego jedną z jego postaci) celebrowali Wajkunthna Ekadaśi. Ekadaśi to termin ogólny i oznacza jedenasty dzień połowy miesiąca (przybywającego lub ubywającego księżyca). A zatem ekadaśi wypada dwukrotnie w każdym miesiącu księżycowym. Jednak 11. dzień tej części miesiąca, w której księżyca przybywa w miesiącu margaśirsza jest szczególny. To święto związane z niebiańską siedzibą boga Wisznu zwaną właśnie Wajkuntha.

Wisznu

Wajkuntha Ekadaśi świętowane jest najhuczniej przede wszystkim na południu Indii, ale odnotowywane i obchodzone jest w zasadzie we wszystkich wisznuickich świątyniach Indii. W tym czasie wyznawczy poszczą, przypominają sobie kluczowe mitologiczne momenty związane z Wisznu, recytują święte teksty i śpiewają hymny (w tym Litanię Tysiąca Imion Wisznu).

Jaka mitologiczna historia stoi za tym świętem? Cóż… jak to bywa w Indiach i niezcentralizowanym hinduizmie mitów dotyczących tego ekadaśi jest bardzo wiele. Najczęściej jednak wierni wspominają mityczny epizod mówiący o wrogim bogów asurze (anty-bóstwie) Murasurze, którzy otrzymał wiele błogosławieństw od boga Brahmy i swoją mocą zagrażał bogom. Zwrócili się oni o pomoc do Wisznu, który niestety nie był w stanie zwyciężyć demonicznego przeciwnika w walce. Osaczony przez Marasurę Wisznu wytworzył ze swojej boskiej energii boginię Jogamaję, która zwalczyła zagrażającego wszechświatu Marasurę. W uznaniu dla tego czynu i w podzięce Wisznu ofiarował jej właśnie jedenasty dzień miesiąca jako dzień szczególnego dla niej kultu, a także dzień, w którym będzie on niwelował i niszczył wszystkie ludzkie przewiny, jeśli tylko wyrażą skruchę i oddadzą stosowną cześć jemu i bogini.

Modlitwy w świątyni Wisznu podczas Wajkunthna Ekadaśi

Najważniejszym rytuałem tego dnia w świątyniach Wisznu jest otwarcie specjalnych drzwi nazywanych „Wrotami Wajkunthy”. Drzwi te otwierane są tylko tego dnia, a wierni mogą przez nie przejść, co symbolizuje ich przyjęcie do królestwa Wisznu – boskiej Wajkunthy. Miliony wiernych odwiedzają w tym czasie świątynie Wisznu w Tamil Nadu, Kerali, Karnatace i Andhra Pradesh, gdzie święto to ma rangę szczególną.

Czym jednak jest owa Wajkuntha? Sanskryckie teksty wisznuickie opisują ją jako najwyższą sferę, nadprzyrodzony wymiar zlokalizowany ponad czternastoma innymi boskimi światami. Do niej trafiają wyznawcy Wisznu i tam osiągają wyzwolenie od kołowrotu wcieleń. Wajkunthę zamieszkują nie tylko dusze wiernych, ale też wiele pomniejszych bóstw, a strzeżona jest pilnie przez bliźniacze bóstwa – Dźaję i Widźaję. Świat ten opisywany jest jako cudowny wymiar pełen złotych pałaców i wiszących ogrodów, w których rosną pachnące kwiaty i dostępne są wszelkie owoce – dosłownie na wyciągnięcie ręki. W miejscu tym wierni mogą cieszyć się dostatkiem i wygodami, ale przede wszystkim obecnością boga Wisznu, którego mogą w nieskończoność adorować i odczuwać jego wszechprzenikającą miłość. Jeden z tekstów – Bhagawata Purana – zaznacza nawet, że każdy w Wajkunthsze jest zjednoczony z bogiem, a granica między jednostkową duszą a będącym Duszą Świata Wisznu zaciera się. Według tradycji Wajkuntha znajduje się w niebiosach (a w zasadzie na samym ich szczycie) – nad konstelacją Jednorożca.

Modlitwy w świątyni Wisznu podczas Wajkunthna Ekadaśi

Warto wspomnieć, że Wajkuntha to nie jedyna taka niebiańska przestrzeń w tradycji hinduskiej. Oprócz znanych z dawnej tradycji niebios wedyjskich zwanych swarga, wielu hindusów wierzy w określone – niemal zawsze „najwyższe” dla poszczególnej grupy religijnej – boskie siedziby. Śiwa ze swoją żoną Parwati rezyduje na górze Kajlasa, Brahma ma swój wymiar – Brahmalokę, a dla wyznawców Bogini marzeniem jest pośmiertna egzystencja w jej bliskości w niebiosach Manadwipa. Podobne przekonania – mimo wiary w reinkarnację – znane są też w buddyzmie (a przynajmniej niektórych jego nurtach), gdzie poszczególni buddowie i bodhisattwowie mają swoje niebiańskie krainy – w których wierny może dzięki odpowiednim aktom czci odrodzić się i łatwiej osiągnąć ostateczne wygaśnięcie – nirwanę.

Krzysztof Gutowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s