Pocztówka z…: Bengal Zachodni – kobieca twarz Indii

Bengal to wyjątkowy region Indii. Wyjątkowy, bo obdarzony niezwykle bogatą kulturą i tradycją. Nie bez powodu przez kilkadziesiąt lat Kolkata stanowiła nie tylko administracyjną, ale i kulturalną stolicę Indii. Owa wyjątkowa kultura to mieszanka religii, mitologii, sztuki i tradycji.

Bengal Zachodni to stan położony we wschodniej części Indii. Od północy graniczy ze stanem Sikkim oraz państwem Bhutan, na wschodzie z państwem Bangladesz, na południu z Zatoką Bengalską, a na zachodzie ze stanami Dźharkhand i Bihar. To jeden z najmniejszych stanów indyjskich pod względem obszaru, lecz zarazem jeden z największych z punktu widzenia populacji. Jego stolicą jest Kolkata (dawniej Kalkuta). Należy pamiętać, że Bengal to region, w którym dominują dwie wielkie religie: islam i hinduizm. W Bengalu Zachodnim większość, bo 71 proc., stanowią hindusi. Muzułmanów jest 27 proc. Sytuacja ma się odwrotnie w Bangladeszu, gdzie życie religijne zdominowane jest przez muzułmanów – stanowią oni ok. 88 proc. populacji, podczas gdy hindusów jest tam niecałe 10 proc.

Bengal jest kobietą

W Bengalu szczególną atencją obdarza się boginię Durgę, będącą wojowniczym aspektem Wielkiej Bogini. Durga to wieczna dziewica, potężna sama z siebie, nie zaś poprzez moc swego boskiego małżonka. Już samo jej imię – oznaczające “nieprzystępna”, ”niezwyciężona” – pokazuje, że mamy do czynienia z zaprzeczeniem znanego z poezji ideału potulnej i uległej kobiety. Durga powstała z energii bogów, którzy nie byli w stanie pokonać niszczącego ziemię demona Mahiszy. Gniew i poczucie niemocy odczuwane przez bogów wyemanowały z ich ciał pod postacią świetlnych promieni, które następnie ukształtowały Durgę. Bogini nie została jednak przez bogów stworzona, co podkreśliła w pierwszych wypowiedzianych do nich słowach.

Bogini Durga

Skoro Durga jest najważniejszą boginią Bengalu oczywiste jest, że największym świętem w tym regionie Indii jest to związane właśnie z nią – Durga Pudźa. Święto to przypada na przełom września i października i trwa 10 dni. Wierni czczą wówczas Wielką Boginię pod postacią Umy i Durgi, a święto upamiętnia z jednej strony powrót córki (Umy) do domu, jak i zwycięstwo Bogini (Durgi) nad demonem Mahiszą. Miasta i miasteczka są bogato ozdabiane, każda dzielnica może się pochwalić własnym pandalem – rodzajem ołtarza z wizerunkiem Durgi pokonującej demona. Jest to święto rodzinne, sprzyjające wieczornym wizytom w domach krewnych i wspólnym spacerom po pięknie oświetlonych ulicach. Obchodom Durga Pudźi towarzyszą występy teatralne, muzyczne, taneczne oraz zawody sportowe. Wszystkie szkoły, uniwersytety i biura są w tym czasie zamknięte.

Czarna twarz Bengalu

Kali to najbardziej wojowniczy aspekt Wielkiej Bogini. Przebywa na polach kremacji, gdzie przygarnia do serca każdą zmarłą osobę dając jej wyzwolenie od cierpienia, przynosząc spokój i ukojenie. Jest bezgranicznie okrutna dla wrogów i równie miłosierna dla swych wyznawców. Kali to szalona tancerka – potrafi zatracić się w tańcu całkowicie, także na polu walki. W ikonografii przestawiana jest jako ciemnoskóra kobieta, odziana wyłącznie w naszyjnik z nagich czaszek. Jej włosy są zawsze rozwichrzone i potargane. Jej święto – Kali Pudźa – przypada na przełom października i listopada i pokrywa się ze świętem Diwali. O ile jednak w całych Indiach czci się w tym czasie Lakszmi, o tyle w Bengalu Zachodnim jest to święto poświęcone głównie Kali.

Bogini Kali

Kali czczona jest w wielu indyjskich świątyniach, ale najważniejsza z nich to Kalighat w Kolkacie. Według tradycji powstała ona w miejscu, w którym z trójzębu Śiwy spadł palec Sati – jego małżonki, z której martwym ciałem przemierzał Indie. W swoim obecnym kształcie świątynia została wybudowana w 1809 roku z inicjatywy Sabarny Roy Chaudhury’ego i do dziś pozostaje w rękach potomków fundatora. W świątyni znajduje się posąg Kali wykonany z czarnego marmuru i złota.

Świątynia Kalighat

O przywiązaniu Bengalczyków do bogini Kali najlepiej świadczy fakt, że w XIX i XX wieku, w czasie walk z Anglikami, stanowiła ona personifikację Bengalu. Twórcą takiego wizerunku Kali był XIX – wieczny pisarz Bankim Chandra Chatterjee. W powieści Anandamath  („Klasztor błogości”) zawarł on hymn Bande Mataram (Modlę się do Matki), w którym utożsamił Kali z Bengalem. Wkrótce pomysł ten podchwycili bengalscy nacjonaliści i reformatorzy.

Straszna matka

Choć ludziom z Zachodu Kali kojarzy się przede wszystkim ze śmiercią i okrucieństwem, w Bengalu Zachodnim ten wizerunek Bogini ustępuje wizerunkowi matki i opiekunki. Stało się to przede wszystkim za sprawą Tary, tybetańskiej bogini, która w średniowieczu pojawiła się w Indiach i stała się jednym z łagodniejszych aspektów Durgi, personifikacją jej uczuć macierzyńskich i opiekuńczych wobec wyznawców. Tara to niezwykle stare bóstwo tybetańskiego buddyzmu tantrycznego. Jej imię oznacza “ta, która przeprawia”. Jest opiekunką wszystkich potrzebujących i podróżnych, zwłaszcza kupców. W Bengalu czczona jako jedna z dziesięciu Mahawidji – bogiń, które wyemanowały z Sati, pierwszej małżonki Śiwy, w chwili gdy wpadła w straszliwy gniew. Według niektórych mitów to właśnie Tara uratowała Śiwę, gdy ten wypił truciznę po ubijania oceanu. Bogini nakarmiła swego małżonka mlekiem z własnej piersi, które zneutralizowało działanie trucizny. W ikonografii jest łudząco podobna do Kali; obie boginie, lub też oba aspekty bogini, różnią się właściwie jedynie kolorem skóry i strojem: ciemnoskóra Kali jest zazwyczaj naga, podczas gdy obdarzona ciałem o niebieskiej barwie Tara nosi spódniczkę z tygrysiej skóry.  Podobnie jak Kali lubi przebywać na miejscach kremacji. Jej świątynia – Tarapith – sąsiaduje z polami kremacji. Według legend została zbudowana w miejscu, gdzie niegdyś upadło oko Sati. W świątyni tej znajdują się dwa posągi Tary: jeden przedstawia jej groźny aspekt, drugi – macierzyński.

Wężowa bogini

Kobieca twarz Bengalu to także bogini Manasa. Jej pochodzenie jest dość niejasne – jej imię pada w literaturze dopiero w II wieku n.e. Początkowo była bóstwem ludowym, z czasem zaczęła się pojawiać także w zbiorach mitów – puranach. W ikonografii przedstawiana jest jako kobieta pokryta wężami, siedząca w pozycji kwiatu lotosu lub stojąca na wężu, często pod baldachimem utworzonym z kapturów siedmiu kobr. Jest bóstwem niejednoznacznym – z jednej strony jest panią węży, która chroni ludzi przed ich trucizną, a z drugiej wykazuje też inne cechy Wielkiej Bogini. Jest więc bóstwem płodności, dawczynią synów – to do niej zwracają się kobiety pragnące potomka. Jej święto to Nag Panćami, przypadające na przełom lipca i sierpnia. Kobiety w Bengalu wlewają wówczas mleko do jam węży, aby w ten sposób uczcić Manasę.

Bengal świętuje

Bengalczycy lubią świętować. Oprócz wspomnianych wcześniej świąt religijnych funkcjonują święta państwowe. Jednym z nich jest Nabanna. Bengal Zachodni to stan głównie rolniczy, więc nie dziwi fakt, że ważnym świętem w roku jest święto zbiorów. Święto jest celebrowane przez wszystkich, bez względu na wyznawaną religię. Nabanna jest festiwalem lokalnego jedzenia, muzyki i tańca, któremu wiele uwagi poświęcają poeci (np. Bijon Bhattacharya napisał specjalnie na to święto sztukę) oraz muzycy.

Pohela Boiszakh
By Abidhasan00 – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36175456

Kalendarz bengalski przesunięty jest względem kalendarza juliańskiego czy gregoriańskiego. Oparty jest na hinduskim kalendarzu słonecznym –  za początek ery bengalskiej uważa się 12 kwietnia 594 roku (wg kalendarza juliańskiego) oraz 14 kwietnia 594 roku (wg kalendarza gregoriańskiego). Pohela Boiszakh to obchody nowego roku ery bengalskiej i przypada na 14 kwietnia. W przekonaniu ludności jest to bardzo pomyślny dzień, w którym kupuje się i chodzi w nowych ubraniach, przedsiębiorcy kupują nowe książeczki księgowe i podejmują nowe przedsięwzięcia. Z okazji obchodów rząd Bengalu Zachodniego organizuje liczne targi, gdzie odbywają się bardzo kolorowe parady.

Miasto noblisty

Debendranath Tagore wracając z podróży przejeżdżał przez rozległy pusty teren. Kazał zatrzymać palankin i udał się pomedytować pod jednym z dwóch drzew. Po medytacji jego serce wypełniło się spokojem i ojciec noblisty Rabindranatha Tagore’a postanowił kupić tę ziemię, która miała 7 akrów. Miasto zostało założone w 1863 roku i otrzymało nazwę Śantiniketan. Ówczesne miasto stało się zalążkiem współczesnego miasta i uniwersytetu. Śantiniketan kojarzy się głównie z eksperymentalną szkołą Wiśwa-Bharati założoną przez Rabindranatha Tagore’a, bengalskiego poetę. Tagore swoją szkółkę założył w 1901 roku jako protest przeciwko ówczesnemu systemowi edukacyjnemu. Uważał bowiem, że ten system był obcy tradycji indyjskiej i destrukcyjny dla duszy człowieka. Swój system nauczania oparł na modelu kształcenia braminów w starożytnych Indiach. Chciał, aby Indie wykluczyły z życia wszystko, co europejskie, dlatego zajęcia były prowadzone pod drzewem, aby dzieci czerpały przyjemność z nauki i czynnie w niej uczestniczyły. Początkowo do szkoły uczęszczało 12 chłopców, w tym syn poety. Noblista chciał otworzyć większe centrum edukacyjne, aby połączyć Wschód z Zachodem. Oficjalne otwarcie uniwersytetu Wiśwa-Bharati nastąpiło 23 grudnia 1921 roku. Jednak Tagore po założeniu szkoły miał poważne problemy finansowe. Wszystko, co zarobił na utworach, cała Nagroda Nobla, a nawet biżuteria żony została włożona w utrzymanie uczelni. Po śmierci założyciela uniwersytet finansował Mahatma Gandhi, a po jego śmierci placówka otrzymała status uniwersytetu centralnego.

Śantiniketan

Pousz Mela jest jednym ze świąt obchodzonych w mieście. W porównaniu do świąt obchodzonych na cześć rodziny Tagore, Pousz Mela jest bardzo hucznym świętem, i dlatego jest jedną z głównych atrakcji turystycznych. Jest to coroczny festiwal żniw obchodzony siódmego dnia miesiąca pousz. Trwa trzy dni, podczas których odbywają się występy muzyków i tancerzy z całego stanu oraz targi lokalnych wyrobów rzemieślniczych. Do zwiedzania przeznaczone są (nazwy podaję w zangielszczonej stosowanej międzynarodowo wersji):

Prayer Hall – wybudowana prze ojca Tagore’a w 1863 roku sala modlitewna, zwana również Upasana Griha;

Shantiniketan Griha – najstarszy budynek, zbudowany przez ojca Rabindranatha;

Uttarayan Complex – kompleks składa się z kilku budynków i był miejscem zamieszkania poety.

Rabindra Bhavan, jedna z budowli znajdująca się na terenie kompleksu, który zaprojektował syn Rabindranatha, i który teraz jest muzeum zawierającym rzeczy osobiste, obraz, utwory poety;

Deer Park – położony 3 km od Śantiniketanu. Duży zalesiony teren jest rezerwatem dla jeleni oraz ptaków.

Miasto świątyń

Śanitiniketan to multikulturowe miasto w stanie Bengal Zachodni, w którym znajduje się wiele świątyń oraz atrakcji turystycznych. Najważniejsze z nich to: 108 świątyń Śiwy; Sarvamangala – słynne sanktuarium, w którym rzekomo znajduje się pępek Sati; Curzon Gate – brama wybudowana na uhonorowanie wizyty Lorda Curzona; Golapbag (Gardens of Rose) – ogród botaniczny i zoologiczny, założony w 1884 przez króla Bijoya Chand Mahatabę, Konkaleswari Kali Mandir – świątynia bogini Kali, która ma 2000 lat, planetarium Meghnad Saha – drugie planetarium w stanie oraz Science Centre.

Kultowe pogawędki

Termin adda oznacza nieformalną rozmowę z przyjaciółmi nad filiżanką herbaty. Polegała ona głównie na wymianie intelektualnej pomiędzy członkami tej samej warstwy społecznoekonomicznej. Większość naukowców twierdzi, że nie ma bengalskiego charakteru bez addy. Tradycja objęła klasy wysokie i średnie. Było to zajęcie głównie męskie, jednak kobiety tworzyły swoje własne addy, m.in. w kobiecych przedziałach w pociągach. Z czasem można je było zobaczyć w sferze publicznej. Na początku praktyka nie cieszyła się poparciem rodziców i opiekunów, ponieważ uważana była za zaniedbywanie obowiązków oraz stratę czasu. Zmiana w podejściu do addy nastąpiła, gdy zaczęto kojarzyć ją z grupami literackimi – tworzono nawet specjalnie kluby, gdzie można było czerpać przyjemność z konwersacji w czystej postaci. Najsławniejszym z nich był Monday Club, który miał formalne członkostwo i miesięczną składkę w wysokości 4 anna.

Współcześnie praktyka jest na wymarciu, choć w Kolkacie ponawia się starania, aby zachować wspomnienia i opisy bengalskiej addy. Co adda zmieniła w życiu kulturalnym Bengalu? Z pewnością spopularyzowała literaturę – Nagroda Nobla dla Tagore’a wprowadziła literaturę do życia przeciętnego Bengalczyka. Przyczyniła się też do rozwoju handlu książkami, miała wpływ na gust z dziedziny filmu i sztuki. Parki i kawiarnie natomiast stały się stałym miejscem odwiedzin każdego Bengalczyka.

Alpana – rysunek rytualny

Alpana bądź alpona, czyli rysunek rytualny, jest jedną z dwóch ważnych odmian sztuki ludowej Bengalu. Nazwa wywodzi się od sanskryckiego słowa alimpana, oznaczającego “pokrywać”, “tynkować”. Rysunek rytualny tworzą zazwyczaj kobiety, które uczą się go od swoich matek i babć, można jednak natknąć się na zdjęcia i krótkie filmy w Internecie, na których wyraźnie widać, że równie chętnie zajmują się tym mężczyźni. Alpana ma charakter ściśle rytualny – jest malowana ku czci bóstw (szczególną estymą cieszy się Lakszmi, bogini szczęścia i bogactwa), z okazji świąt religijnych oraz ważnych wydarzeń w życiu hindusa lub hinduski, na przykład ślubu. Do namalowania alpany potrzebna jest gęsta, płynna substancja uzyskana ze sproszkowanego ryżu zmieszanego z wodą.

Aplana

Tradycyjnie rozprowadza się ją za pomocą kciuka i palca wskazującego, ale coraz częściej ludzie ułatwiają sobie zadanie używając pędzla. Podstawowym kolorem rysunku rytualnego jest biel, ale za pomocą kolorowych proszków uzyskanych z zasuszonych liści bądź węgla do rysunku twórcy obdarzają swoje dzieła żywymi barwami. Alpana malowana jest na podłodze w domu lub na otwartym dziedzińcu, rzadziej na ścianach; z okazji ślubu przyozdabia się w ten sposób siedzibę świeżo poślubionych małżonków. Najchętniej stosowane motywy to stopy Lakszmi, kwiat bądź płatki lotosu, ryż oraz słońce. Warto zwrócić uwagę na to, że pomimo pewnej schematyczności obecnej w każdym rysunku rytualnym, alpana charakteryzuje się niepowtarzalnością i oryginalnością – kobiety malują spontanicznie obrazy podsuwane im przez wyobraźnię, co owocuje powstaniem jedynych w swoim rodzaju dzieł.

Pata – scroll painting

Nazwa pata, czy też pataćitra, ma swoje źródło w sanskryckim słowie patta (“tkanina”, “płótno”). Malowidła pata tworzą ludowi artyści zwani patua. Tematyka obejmuje epizody mitologiczne (np. z Ramajany i Mahabharaty) oraz wizerunki bóstw, ale nie tylko – patua chętnie ukazują w swoich dziełach także tematy aktualne, bliskie współczesnemu człowiekowi, wydarzenia, które mocno poruszyły opinię publiczną. Dobrym przykładem są tu Joydeb i Moyna Chatrikar, patua z Bengalu Zachodniego, którzy uczcili w swoim dziele ofiary tsunami z 26 grudnia 2004 roku. Epizody narracyjne malowane są na ogromnych, kilkumetrowych płótnach lub niewielkich kartkach papieru (warto zwrócić uwagę, że owe małe obrazki są często wstępną wersją większego obrazu). Artyści pokrywają tkaninę lub papier cieniutką warstwą gliny i krowiego łajna, zanim zaczną tworzyć. Malowidła pata odznaczają się jaskrawą, żywą kolorystyką – artyści chętnie używają bieli, żółci i czerwieni, a także czerni i koloru szarozielonego, rzadziej kolorów złotego i srebrnego. Do tworzenia malowideł używana jest również pasta z gotowanych ziaren tamaryndu i wody zmieszana z różnokolorowymi proszkami.

Pata

Warto się przyjrzeć twórcom owych niezwykłych malowideł. Malarze patua wywodzą się z nizin społecznych, nie da się ich przypisać do żadnej grupy plemiennej ani wyznaniowej (chociaż wielu z nich identyfikuje się z raczej z islamem niż hinduizmem). Utrzymują się z tworzenia i pokazywania pata, ale ponieważ w dzisiejszych czasach nie jest to lukratywne zajęcie, wielu artystów jest zmuszonych szukać dodatkowej, bardziej opłacalnej pracy, a czasem wręcz porzucić tworzenie pata. W trakcie wystawiania swoich prac patua kolejno zwijają i rozwijają rulony płótna i objaśniają publiczności treść opowiadanej historii za pomocą piosenek, do których sami układają tekst i komponują muzykę. Kilka słów należy poświęcić klasie malarzy zwanej Dźadu Patua (od słowa jadu – magia). Malują oni zwierzęta bądź ludowe bóstwa dosiadające ogromnych wierzchowców. Wywodzą się z grup plemiennych z zachodnich rejonów Bengalu. Niegdyś uważano, że dzięki nim dusze zmarłych odnajdują drogę do zaświatów.

Jatra – teatr ludowy

Nazwa jatry wywodzi się z sanskryckiego pierwiastka ya (“iść”, “podążać”, “wędrować”, “pielgrzymować”). Samo słowo jatra ma wiele znaczeń – oznacza wędrówkę, podróż, ale również święto, korowód, a także przedstawienie, widowisko. Środkami wyrazu jatry są muzyka, śpiew, taniec oraz niebywale wyrazista, emocjonalna gra aktorska. Krąg oddziaływania obejmuje całą społeczność bengalską – jatra jest bardzo popularna w Bangladeszu, Bengalu Zachodnim, Odiszy i Asamie. O tym jak bardzo żywotna i istotna jest jatra w kulturze bengalskiej świadczy chociażby fakt, że każdy Bengalczyk ogląda przynajmniej jedno przedstawienie jatrowe w roku, a liczba osób na widowni dochodzi nawet do 20 tysięcy . Za przygotowanie spektaklu odpowiedzialne są grupy jatrowe, liczące od 40 do 60 osób, przy czym aktorzy i aktorki stanowią jedynie 1/3 zespołu – większość to muzycy oraz ekipa techniczna. Zespoły te są wynajmowane na określony czas lub konkretną liczbę spektakli. Biura grup mieszczą się w kalkuckiej dzielnicy Jotrasanko, zaś ich zadaniem jest organizowanie spektakli i zawieranie kontraktów. Kontrakty są zawierane na początku września, po wstępnych prezentacjach spektakli planowanych na nowy sezon, trwający od połowy września do końca kwietnia. W ciągu jednego sezonu grane są 2-3 przedstawienia, przy czym przygotowanie jednego spektaklu trwa miesiąc.

Jatra

Przed bardziej szczegółowym omówieniem specyfiki przedstawienia jatrowego należy poświęcić nieco uwagi aktorom obu płci, gdyż mają oni decydujący wpływ na reputację i popularność trupy. Aktorów i aktorki zatrudnia się na podstawie kontraktu obejmującego cały sezon, nieco rzadziej otrzymują miesięczną pensję. Ścieżka do sukcesu w tej profesji jest długa i bardzo trudna – mimo faktu, że aktorem jatrowym może zostać właściwie każdy bez względu na klasę społeczną, w środowisku tym panuje ściśle przestrzegana hierarchia, ostra konkurencja oraz duże rozbieżności w zarobkach. Ponadto aktorzy muszą posiadać wszechstronne umiejętności – nie tylko powinni dobrze grać, muszą również śpiewać i tańczyć, a także umieć wykazać się talentem akrobatycznym i pantomimicznym. Niezwykle ważna jest umiejętność odpowiednio głośnego i wyraźnego operowania głosem, tak aby śpiew i dialogi były słyszalne dla widzów siedzących daleko od sceny; obecnie aktorzy mają wsparcie w postaci mikrofonów. Gra jest bardzo egzaltowana i emocjonalna aż do przesady, zaś nieustanny ruch na scenie może wywoływać wrażenie chaosu. Jest to jednak konieczne – aktor nie może długo pozostawać w bezruchu, musi ciągle się poruszać tak, aby widzowie otaczający scenę mogli widzieć jego twarz. Dodatkowo aktorzy muszą być bardzo wyczuleni na reakcje publiczności (a wypada zaznaczyć, że widzowie teatru jatrowego są o wiele bardziej żywiołowi niż europejska publika), co wiąże się ze stałą gotowością do improwizacji.

Artyści jatry przed występem

Wracając do spektakli: każde przedstawienie jatrowe posiada własnego reżysera (nirdeśak) i scenarzystę (lekhok); często jest to jedna i ta sama osoba, która niekiedy pisze również piosenki do sztuki. Scenariusze rzadko są pisane na zamówienie, na ogół reżyser wybiera jeden z gotowych skryptów. Tematyka jest bardzo różnorodna: pojawiają się oczywiście wątki znane z mitologii i eposów (pauranik jatra), bardzo lubiane są historie miłosne; dominuje jednak tematyka współczesna, poruszająca problemy nurtujące społeczeństwo indyjskie (np. samadźik jatra, poświęcona zagadnieniom politycznym). Przedstawienia odbywają się na wolnym powietrzu lub w wielkich namiotach. Widzowie gromadzą się wokół kwadratowej sceny, wydzielonej za pomocą czterech lampek ustawionych w jej rogach; bardziej znamienici spośród publiczności siedzą na krzesłach ustawionych blisko sceny, pozostali oglądają przedstawienie siedząc na matach rozłożonych na ziemi. Z jednej strony sceny siedzą muzycy, jeśli jest ich więcej zajmują dwie jej strony . Rekwizyty są bardzo skromne, natomiast stroje i makijaż są wręcz olśniewające (warto odnotować, że aktorzy sami nakładają sobie makijaż). Spektakl zaczyna się wieczorem i trwa do czterech godzin, z przerwami lub bez. Właściwa opowieść rozpoczyna się po prologu, a zakończenie jest zazwyczaj szczęśliwe.

Zachowanie widzów jatry znacznie odbiega od ciszy i skupienia znanej widowni teatru europejskiego – publiczność reaguje bardzo żywiołowo na wydarzenia rozgrywające się na scenie i nader często głośno je komentuje. Ponadto widzowie zachowują się bardzo swobodnie – wchodzą i wychodzą, kiedy im się spodoba, pozwalają sobie na głośny śmiech lub płacz, słowem na widowni panuje niebywały dla europejskiego bywalca teatru zgiełk. Reakcje publiczności są jednak bardzo cenne dla aktorów i niejednokrotnie bywają pomocne, np. mogą być sygnałem dla przemodelowania danej sceny.

Blanka Katarzyna Dżugaj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s