Rocznica godna żałoby. Bilans rocznych rządów Talibów w Afganistanie

Mija rok od czasu spektakularnego przejęcia przez Talibów władzy w Kabulu i całym Afganistanie. Jak wygląda kraj po kilkunastu miesiącach rządów islamskich fundamentalistów?

Przede wszystkim – kto by się spodziewał? – biednie! Statystyki mówią same za siebie. Ponad 40 proc. populacji musi trwać na mniej niż jednym posiłku dziennie, a aż 97 proc. społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa! Brak międzynarodowej akceptacji i wsparcia, problemy ekonomiczne związane z inflacją i wycofaniem zagranicznych inwestycji wywołały głęboki kryzys ekonomiczny. Talibowie starają się łatać budżetowe problemy poprzez… podatki – a jakżeby inaczej! Do pewnego stopnia starają się też zwiększyć eksport surowców, ale nie przynosi to zadowalających efektów. W kwietniu tego roku Talibowie ogłosili również zakaz uprawy maku, najpewniej by poprawić swój wizerunek i zerwać z łatką „handlarzy opium”. Czy przyciągnie to pieniądze z zewnątrz? Czy dotychczasowi plantatorzy rzeczywiście zrezygnują z jedynego źródła dochodów? Czas pokaże…

Międzynarodowe organizacje donoszą, że działalność pomocowa w Afganistanie jest nadal prowadzona, ale ze względu na jej nieporównywalnie mniejszą niż w ostatnich latach skalę nie jest w stanie realnie przełożyć się ona na warunki bytowe mieszkańców kraju.

Oprócz kryzysu ekonomicznego solą w oku jest – poprawka… powinien być… kryzys humanitarny. Amnesty International w lipcowym raporcie donosi o tym, że Talibowie nagminnie łamią prawa kobiet i dzieci. Dochodzi do prześladowań i tortur. Chociaż do regularnego rozlewu krwi obecnie nie dochodzi, cały bilans ofiar przejmowania władzy i rządów Talibów to z pewnością ponad 2 tys. ofiar wśród cywilów (minimum 700 zgonów i prawie półtora tysiąca rannych). Są to dane od sierpnia zeszłego do czerwca bieżącego roku. Warto zauważyć, że około połowa tych przypadków przypisywana jest działalności afgańskiej gałęzi tzw. Państwa Islamskiego.

Porażające są też informacje związane z sytuacją kobiet w Afganistanie. We wspomnianym raporcie Amnesty International określa tę sytuację jako „umieranie w zwolnionym tempie” (‘death in slow motion’). Kobiety nie sprawują już de facto żadnych funkcji publicznych (Ministerstwo ds. Kobiet zostało rozwiązane). Mieszkanki Afganistanu – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – są sukcesywnie pozbawianie praw obywatelskich. Fundamentalistyczne władze ograniczyły również dostęp dziewcząt do edukacji, a dorosłym kobietom do aktywności na rynku pracy. Nie zakazały. Ograniczyły – co w praktyce przy obecnych „ograniczeniach” na jedno wychodzi. Powrót Talibów to również – znowu wbrew płonnym, jak się okazuje nadziejom – powrót do kontroli nad kobiecym ciałem, tożsamością i wizerunkiem. W maju wprowadzono kolejne dekrety, które ponownie zmuszają kobiety do zakrywania twarzy w miejscach publicznych oraz zalecają im zminimalizowanie jakiekolwiek aktywności poza domem. Kobiety ponownie nie mają dostępu do służby zdrowia w sposób porównywalny do mężczyzn. I znowu prawnym wymogiem staje się instytucja „męskiego opiekuna” w przypadku przemieszczania się kobiet (obecnie „jedynie” w przypadku podróży na większe odległości).

Rządy Talibów nie są powszechnie uznawane przez większość społeczności międzynarodowej, ale to tylko kwestia czasu, gdy społeczność ta pogodzi się z afgańskim status quo. Zresztą już się tak dzieje, bo dynamika wydarzeń międzynarodowych i inne regiony przykuwają obecnie uwagę reszty świata. Z Talibami sąsiedzi Afganistanu się dogadają (albo już dogadali). Wszystko wskazuje na to, że i reszta świata nie będzie podejmowała jakichś drastycznych działań, by obalić fundamentalistyczny reżim. Co to oznacza dla Afgańczyków? To, co oczywiste: pogarszanie się sytuacji ekonomicznej, zagrożenie bezpieczeństwa, zmagania o przetrwanie. Dalsze rządy Talibów, mimo pewnych nadziei, które udzieliły się początkowo wszystkim (również piszącemu te słowa) nie tylko dla afgańskich kobiet oznaczać będą ‘death in slow motion’.

Krzysztof Gutowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s