Propaganda z cliffhangerem: rozmowa o serialu „Fauda” (Netflix)

Czy można zrobić świetnie zrealizowany, wciągający serial, który jednocześnie jest narzędziem propagandy? Oczywiście, że można. Fauda jest na to całkiem niezłym dowodem.

W najnowszym odcinku Azjatyckiego ujęcia rozmawiamy o izraelskim serialu, który serwuje nam napięcie, pościgi, strzelaniny i bohaterów z niejednoznacznymi życiorysami. Wszystko sprawnie nakręcone, świetnie zmontowane i uzależniające jak najlepszy thriller. Jest tylko jeden haczyk: za tą atrakcyjną rozrywkową fasadą kryje się bardzo konkretna opowieść o konflikcie izraelsko-palestyńskim.

Czy Fauda to przede wszystkim dobry serial, czy może wyjątkowo zgrabnie opakowana izraelska propaganda? Jak działa jej narracja, komu pozwala być bohaterem, a komu przypisuje rolę czarnego charakteru? I czy da się oglądać ją bezkrytycznie, kiedy już dostrzeże się mechanizm?

Blanka Dżugaj, dr Filip Jakubowski

Skomentuj