Nie zawsze 1. stycznia i niekoniecznie na wielkich balach – w krajach azjatyckich nowy rok wita się zazwyczaj w rodzinnym gronie, a jego nadejście wyznacza często kalendarz księżycowy. Podobnie jak w kulturach zachodnich jest to natomiast czas nowych początków, oczyszczania umysłu i emocji i nadziei na lepsze jutro.
Czas stanowi jedno z największych wyzwań dla wyobraźni człowieka. Zarówno na poziomie życia każdego z nas, jak i jako coś, co społeczeństwo postrzega w określony sposób. To, jak widzimy czas zależy oczywiście w znacznym stopniu od kultury, w której się wychowujemy. Obserwacja zjawisk natury i powtarzającego się cyklu wegetacji sprawiły, że cykliczność czasu w niemal wszystkich kulturach jest czymś oczywistym. Rok to koncepcja, którą wykształciły chyba wszystkie kultury, aby okiełznać i oswoić dostrzegane cykle przyrody. Rok jako pewna idea związana jest zazwyczaj – jak wszystko w kulturach tradycyjnych – z religijnością, mitami i rytuałami. Przy okazji początku nowego roku gregoriańskiego (będącym przecież pośrednio dziedzictwem starożytnego Rzymu) warto poznać obchody nowego roku w innych niż chrześcijańskie tradycjach.
Indie
Indie to kraj o niewyobrażalnej różnorodności kulturowej, religijnej i językowej. Oczywiste jest więc, że to zróżnicowanie dostrzegalne jest i w wielości tradycyjnych kalendarzy i miar czasu. Na obszarach północnych i centralnych Indii początkiem nowego roku jest przesilenie słoneczne – mesza sankranti (słońce wchodzi w astrologiczny dom Barana), które zaczyna miesiąc wajsakha (kwiecień/maj). Jest to czas, kiedy w większości obszarów Indii północnych i środkowych obchodzone są lokalne warianty świąt noworocznych. Odwiedza się wówczas świątynie oraz spędza czas z bliskimi. Nie ma on jednak tak dużego znaczenia kulturowego dla zwykłych hindusów jak dwa wielkie święta: holi i diwali.

Nieco inaczej sytuacja wygląda na południu subkontynentu. Kultury drawidyjskie mają swoje – niezależne od północnych – tradycje i własne kalendarze religijne. W stanie Tamil Nadu kalendarz rozpoczyna święto Puthandu (połowa kwietnia). Wzmianki o tym święcie można znaleźć już w najstarszych tekstach tamilskich z okresu sangam. To przede wszystkim czas dla bliskich. Sprząta się domy, kupuje kwiaty i przedmioty przynoszące pomyślność. Całą rodziną odwiedza się świątynie i prosi bóstwa o pomyślność na nowy czas. Tradycyjnie dzieci odwiedzają wtedy starszych członków rodziny i proszą ich o błogosławieństwo. W wielu świątyniach organizowane są procesje rydwanów z podobiznami bóstw. Najsławniejsze obchody to te w świątyni Minakszi w Maduraju oraz w Kańćipuram i Thiruwidajmarudur.
W południowoindyjskim stanie Kerala sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Charakter noworoczny mają dwa święta: miesiąc ćingam wraz z obchodzonym w jego trakcie świętem Onam (sierpień) oraz święto Wiszu (połowa kwietnia). Miesiąc ćingam, który rozpoczyna keralski kalendarz kojarzony jest przede wszystkim ze świętem Onam. Jest to niewątpliwie najbardziej hucznie obchodzone święto w Kerali (i jedno z najbarwniejszych świąt w całych Indiach). Związane są z nim liczne tradycje, takie jak: procesje słoni, taniec tygrysi (pulikali), wyścigi łodzi (wallam kali) czy układanie kwiatowych kobierców (pukkalam). To czas, gdy oprócz rodziny ważna jest cała keralska wspólnota. Podkreśla się jedność mieszkańców Kerali – niezależnie od wyznania i języka. Wiszu obchodzi się znacznie mniej spektakularnie. Jest to czas poświęcony rodzinie, modlitwie i skupieniu na nadchodzącym nowym czasie. Tradycyjnie nabywa się wtedy nowe ubrania, pomyślne przedmioty (srebrne i złote), a znakiem charakterystycznym dla tego święta są złote kwiatki laburnum oraz złoto – symbolizujące dobrobyt i dostatek.

Ludność bengalska obchodzi nowy rok 14 kwietnia. Nie ma pewności komu świat zawdzięcza wprowadzenie kalendarza bengalskiego – legendy przypisują je królowi Śaśance, władcy królestwa Gaudów, panującym na przełomie VI i VII wieku. Za początek ery bengalskiej uznaje się poniedziałek 12. kwietnia 594 roku według kalendarza juliańskiego oraz poniedziałek 14. kwietnia 594. roku według kalendarza gregoriańskiego. W Bangladeszu oraz indyjskim stanie Bengal Zachodni odbywają się wówczas kolorowe procesje uliczne, jarmarki oraz spektakle tradycyjnej bengalskiej jatry. Ludzie wkładają nowe ubrania, wysyłają bliskim kartki z życzeniami, oraz wręczają noworoczne prezenty – zazwyczaj jest to rękodzieło, coraz częściej jednak zdarzają się praktyczne upominki od znanych marek. Dzień nowego roku, nazywany Pahela Baiśakh, to także najwyższy czas na zakupienie tradycyjnego almanachu Pandźika, w którym wyszczególnione są m.in. wszystkie święta religijne oraz wyznaczone przez astrologów pomyślne daty na poszczególne wydarzenia np. rozwinięcie własnego biznesu lub zawarcie małżeństwa. Dzień nowego roku ma też istotne znaczenie dla handlu, wiąże się bowiem z obyczajem Haal Khata, czyli otwarcia nowych ksiąg rachunkowych. Niestety, oznacza to również konieczność spłacenia długów z poprzedniego roku w przypadku klientów. Smutek z tego powodu osładzają noworoczne przyjęcia, na które sklepy i centra handlowe zapraszają najwierniejszych klientów. Świętowanie nie może być pełne bez jedzenia – na nowy rok przygotowywane są tradycyjne bengalskie potrawy z ryb i ryżu, na stołach królują słodycze symbolizujące pomyślność w nowym roku. Co istotne, w Bangladeszu, a więc kraju muzułmańskim, Pahela Baiśakh, obchodzony jest niezależnie od podziałów religijnych.

Iran
Przedislamskie, perskie tradycje dzisiejszego Iranu nadal są żywe i stanowią istotny element narodowej tożsamości. Równonoc wiosenna – to dzień uznawany za początek nowego roku. To dosłownie „nowy dzień” – Nouruz, obchodzony w starożytności pozostał żywą tradycją wszędzie tam, gdzie dotarły wpływy kultury perskiej. Celebrowany jest od Albanii i Azerbejdżanu aż po Mongolię, od Kazachstanu i południowej Rosji, do indyjskiego Kaszmiru. Nie sposób choćby krótko omówić olbrzymiej ilości tradycji i zwyczajów związanych z tym dniem. Wspomnieć trzeba przede wszystkim tradycję „Siedmiu S” (Haft Sin), czyli siedmiu elementów, których perskie nazwy zaczynają się na literę „sin” i bez których nie można obejść się przy obchodach tego święta. Są to:
Sabze – ziarna przenicy, jęczmienia, soczewicy.
Sumanu – słodki pudding
sendżed – oliwa
serke – ocet
sib – jabłko
sir – czosnek
oraz sumak.

W kontekście komercjalizacji i „amerykanizacji” świąt Bożego Narodzenia warto wspomnieć postać Amu Nouruz – starca, który niesie nowinę o nowym roku i przynosi dzieciom prezenty. Ta stara tradycja bez wątpienia przeżywa renesans jako element opozycji, ale i szukania własnego odpowiednika dla Świętego Mikołaja.
Japonia
Japończycy świętują nadejście nowego roku zgodnie z kalendarzem zachodnim. Styczeń należy rozpocząć z umysłem wolnym od trosk oraz bez zaległości ze starego roku, czego symbolem są wspólne rodzinne porządki w domach i wyrzucanie niepotrzebnych rzeczy. Rodziny spotykają się również na wspólne przygotowywanie świątecznych ozdób: kadomatsu, czyli dekoracji wykonanej z miniaturowych sosen, drzewek śliwy oraz pędów bambusa symbolizujących długowieczność, dobrobyt i siłę. Ustawione przed wejściem do domu mają witać bóstwa i zapewniać ich błogosławieństwo w nowym roku. Na drzwiach zewnętrznych wiesza się shimekazari – wieniec ze sznura ryżowego, zielonych gałązek oraz pasków papieru. Popularną ozdobą jest również kagami mochi wykonane z ciasteczek ryżowych mochi oraz pomarańczy daidai. Ciastka te zjada się 11. stycznia. 31. grudnia przypada Ōmisoka, czyli nasz Sylwester – jest to święto bardzo rodzinne, spędzane zazwyczaj w gronie najbliższych osób. Rodzice dają wówczas dzieciom prezenty; tradycją jest też oglądanie noworocznego programu rozrywkowego NHK Kōhaku utagassen.

O północy ma miejsce joya no kane – jeden z najważniejszych rytuałów w świątyniach buddyjskich. W przybytkach tych przez ponad godzinę biją dzwony – wybijają 108 uderzeń, czyli dokładnie tyle, ile grzechów może popełnić człowiek. Każde uderzenie uwalnia ludzi od jednej z tych przewin. Uczestniczenie w joya no kane to również sposób na wejście w nowy rok z czystym sumieniem, podobnie jak spożywanie soba – już w okresie Edo uważano ten rodzaj makaronu za symbol odcięcia się od negatywnych zdarzeń i doświadczeń mijającego roku (prawdopodobnie ze względu na fakt, że jest on łatwy do pokrojenia).
Następnego dnia rozpoczyna się Oshōgatsu, czyli trwające trzy dni wakacje, wolne od pracy także dla dorosłych. O poranku 1. stycznia Japończycy spożywają Osechi ryori – śniadanie złożone z tradycyjnych potraw, między którymi znajduje się renkon – korzeń lotosu symbolizujący nadzieję na szczęśliwą przyszłość oraz otoso – noworoczna sake. Wolne dni Japończycy poświęcają na wizyty w świątyniach – pierwsza z nich, podczas której wierni modlą się o dobry rok, nosi nazwę hatsumode. W czasie Oshōgatsu odwiedza się też bliskich, robi się zakupy oraz oddaje różnego rodzaju rozrywkom np. zwiedzaniu pałacu cesarskiego, który 2. stycznia jest otwarty dla gości.
Chiny
W kulturze chińskiej nowy rok, nazywany Świętem Wiosny, stanowi najważniejsze wydarzenie w kalendarzu. Jest to święto ruchome, wyznaczane za pomocą kalendarza lunarnego, i przypadające na przełom stycznia i lutego. Mające blisko tysiącletnią tradycję obchody powitania nowego roku trwają piętnaście dni, przy czym trzy pierwsze są czasem wolnym od pracy i zajęć szkolnych. Przygotowania do święta zaczynają się , rzecz jasna, kilka dni wcześniej i obejmują sporządzanie noworocznych posiłków, kupowanie nowych ubrań, które użyte zostaną po raz pierwszy w wigilię nowego roku, oraz sprzątanie domów, przy czym miotły i odkurzacze muszą wylądować w szafie ostatniego dnia starego roku, aby nie wymiotły szczęścia przychodzącego wraz z nowym rokiem. Domy i mieszania są bogato dekorowane, choćby poprzez wieszanie duilian – zwojów zawierających wersy z chińskiej poezji. Pierwszy dzień nowego roku to czas poświęcony wyłącznie rodzinie, następnego dnia mają już miejsce spotkania z przyjaciółmi, dalszymi krewnymi i współpracownikami – do domów zapraszane są również obce osoby, jeśli tylko zapukają do drzwi. Do świątecznej tradycji należy także uczestniczenie w ulicznych paradach i tańcach lwa i smoka – zwłaszcza ten drugi ma na celu odstraszenie złych duchów i sprowadzenie szczęścia w nowym roku.

Podstawą noworocznej kuchni są pierożki jiaozi nadziewane mięsem i kapustą pekińską oraz yee sang, czyli zupa z warzyw jedzona w specjalny sposób – jej składniki podrzuca się wysoko w górę za pomocą pałeczek, a następnie chwyta ustami, co ma zapewnić szczęście w nowym roku. Z obchodami Święta Wiosny łączy się również tradycja obstawiania gier karcianych, jeśli zakłady są skromne oraz wręczania upominków pieniężnych w małych czerwonych opakowaniach ang-pao. Celebrowanie nowego roku kończy się wraz ze Świętem Latarni, podczas którego odbywają się barwne parady przebierańców, a ulice miast ozdabiane są lampionami.
Blanka Katarzyna Dżugaj, Krzysztof Gutowski
