Dzieje się w Azji: 4 wydarzenia z tygodnia, o których warto wiedzieć

Azja w stanie wojny lub w obliczu groźby wojny. Pakistan bombarduje Afganistan, a USA pod rękę z Tel Awiwem atakują Iran. To drugie wydarzenie to prezent dla Chin, ośmielający je do realizacji własnych celów siłą militarną. Nic więc dziwnego, że do wojny zdaje się szykować Japonia. Oto tydzień w Azji w pigułce. 

  • Amerykańsko-izraelska “prewencyjna” furia

Pierwsze rakiety w sobotni ranek wystrzelił Izrael. Zaraz potem, własny atak rozpoczęły Stany Zjednoczone. Nie będziemy siedzieć bezczynnie, gdy wisi nad nami widmo unicestwienia – powiedział Netanjahu, zwracając się do obywateli w orędziu telewizyjnym. Sęk w tym, że nie było żadnych przesłanek dotyczących ewentualnego irańskiego ataku, czy to na Izrael, czy jakiekolwiek inne terytorium. 

Donald Trump, wyjaśniając operację Epicka furia, idzie w stałą narrację o obronie ludności irańskiej przed reżimem oraz rozmowach nuklearnych. I kolejny sęk: obie strony twierdziły, że rozmowy idą dobrze, a omański resort spraw zagranicznych zapewniał w piątek, że Iran zgodził się na niegromadzenie wzbogaconego uranu. Izrael atakował jednak nie tylko Iran. Bomby spadły na cele w Libanie i Iraku, czyli lokalizacjach powiązanych z irańskimi proxy. Wszystko to wskazuje, że w rzeczywistości chodziło o osłabienie wojskowych możliwości Iranu. 

  • “Sprawiedliwa furia” w Afganistanie 

Nasza cierpliwość się wyczerpała – napisał na X pakistański minister obrony Khawaja Muhammad Asif. Wpis ukazał się tuż po tym, jak armia Pakistanu zaatakowała cele w kilku miejscach Afganistanu – m.in. w Kabulu oraz w prowincjach Kandahar, Paktia, Nangarhar, Khost i Paktika. Działania zostały nazwane Operacją Ghazab lil Haq (Sprawiedliwa furia) i przedstawione przez Islamabad jako odpowiedź na atak na pakistańskie posterunki graniczne w nocy z 26/27 lutego. 

Według rzecznika armii Pakistanu Ahmeda Sharifa Chaudhry’ego podczas piątkowych starć siły Islamabadu zabiły ponad 270 bojowników i urzędników Talibanu. Chaudhury podkreślał też, że atakowano wyłącznie cele wojskowe i oskarżył afgańskie media o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o nalotach na cele cywilne. Pakistan oskarża afgańskie władze o tolerowanie i wspieranie Tehrik-e-Taliban Pakistan i innych organizacji terrorystycznych, które przeprowadzały ataki wewnątrz Pakistanu. Zarzut ten strona afgańska konsekwentnie odrzucała. 

  • Japońskie rakiety w pobliżu Tajwanu

Japońskie Siły Samoobrony planują rozmieścić systemy rakietowe ziemia-powietrze na wyspie Yonaguni, położonej około 110 km od Tajwanu. Chodzi o pociski przeznaczone do przechwytywania wrogich samolotów i rakiet. Instalacja systemu, zaplanowana w roku fiskalnym 2030, ma na celu wzmocnienie obrony archipelagu. Wcześniej, bo już w tym roku, na wyspie – będącej najdalej wysuniętym na zachód punktem Japonii – ma powstać jednostka walki elektronicznej, której zadaniem będzie zakłócanie radarów i systemów komunikacji ewentualnego przeciwnika. 

Obecnie, zlokalizowany na wyspie garnizon skoncentrowany jest na działalności wywiadowczej i obserwacyjnej, co czyni Yonaguni miejscem bezbronnym w przypadku ataku z powietrza. Japońskie władze nie ukrywają, że powodem dozbrojenia Yonaguni jest groźba inwazji Chin na Tajwan. W 2022 roku, podczas chińskich manewrów, jeden z wystrzelonych pocisków spadł do morza zaledwie 80 km od wybrzeża wyspy.

  • Odwołanie od wyroku dożywocia dla byłego prezydenta Korei Południowej

Zespół prokuratorów specjalnych poinformował, że odwołał się od niedawnego wyroku dożywotniego pozbawienia wolności wydanego przez sąd dla byłego prezydenta Yoon Suk Yeola. Prawnicy stwierdzili, że złożył apelację z powodu „błędów faktycznych, nieporozumień prawnych i niewłaściwego wyroku”. W zeszłym tygodniu sąd w Seulu skazał Yoona na dożywocie za kierowanie buntem, gdy 3 grudnia 2024 roku na krótko wprowadził stan wojenny. 

Prokurator specjalny odwołał się również od orzeczeń tego samego sądu w sprawie innych oskarżonych, którzy zostali skazani razem z Yoonem, w tym byłego ministra obrony Kim Yong-hyuna, byłego szefa Narodowej Agencji Policji Cho Ji-ho i byłego szefa Agencji Policji Metropolitalnej Seulu Kim Bong-sika. Były minister obrony został skazany na 30 lat więzienia, Cho na 12 lat, a były szef policji w Seulu na 10 lat za ich rolę w dążeniu do wprowadzenia stanu wojennego.

Blanka Katarzyna Dżugaj

Dodaj komentarz