Dziś Seollal (kor. 설날) w Korei Południowej to przede wszystkim logistyczne wyzwanie manifestujące się w masowych powrotach do rodzinnych stron, znanych jako gwigyeong (kor. 귀경). Jest to rzadki moment wytchnienia w pędzącym świecie technologii.
Choć obecnie odbieramy to święto jako oczywistą tradycję, jest ono efektem setek lat ewolucji. Ostatecznie Księżycowy Nowy Rok stał się jednym z fundamentów koreańskiej kultury, pozwalającym mieszkańcom definiować własną tożsamość w zdigitalizowanym społeczeństwie.

Sens tego momentu miał swoje źródło w dawnym rozumieniu czasu, który nie był jedynie linią kolejnych dat, lecz cyklem podlegającym kosmicznym prawidłowościom. Przez stulecia porządkował go kalendarz księżycowo-słoneczny, wyznaczający rytm życia i sezonowych zwyczajów. Początek roku oznaczał więc nie tyle zmianę liczby w kalendarzu, ile przejście związane z ruchem ciał niebieskich, cyklami pór roku oraz równowagą sił yin i yang. Oznaczało to odnowienie porządku świata i rozpoczęcie cyklu pięciu żywiołów (ohaeng, kor. 오행). Był to czas graniczny, w którym stary porządek symbolicznie zamykano, a nowy wymagał rytualnego „ustanowienia”, by zapewnić harmonijne przejście i ochronę przed nieszczęściem.

Najwcześniejsze wzmianki o obchodach Seollal odnajdujemy w chińskich kronikach z VII wieku, takich jak Księga Wei, Księga Sui i Stara Księga Tang, opisujących rytuały w państwach Buyeo i Silla. Wczesne uroczystości miały charakter zbiorowy i agrarny, skupiając się na śpiewie i tańcu, a nie na rodzinie. Dopiero źródła koreańskie, jak Samguk Yusa z XIII wieku, dokumentują ewolucję święta w stronę kultu przodków i rytuałów rodzinnych, co pokazuje stopniowe przejście od ceremonii o charakterze wspólnotowym do przeżywania kolejnego cyklu w kręgu rodu. W okresie Goryeo (918–1392), według zapisów w Goryeosa – obszernego zapisu historycznego dynastii – Księżycowy Nowy Rok był już jednym z dziewięciu głównych świąt państwowych.
Decydującą zmianę przyniosła jednak dynastia Joseon (1392–1897), gdy konfucjanizm stał się fundamentem organizacji państwa. Nowy Rok przekształcono w rytuał porządku społecznego oparty na hierarchii. Centralne miejsce zajęła więc ceremonia charye (kor. 차례), czyli obrzęd ku czci przodków czterech pokoleń oraz pokłon sebae (kor. 세배), będący publicznym potwierdzeniem więzów krwi i etyki synowskiej pobożności hyo (kor. 효). Ten gest wzmacniany był przez życzenia pomyślności deokdam (kor. 덕담), które formułowano często w czasie przeszłym (np. „zarobiłeś dużo pieniędzy”). To wynikało z wiary w magiczną moc sprawczą języka – traktowanie sukcesu jako faktu dokonanego miało gwarantować jego realizację, domykając tym samym symboliczny obieg energii i autorytetu wewnątrz rodu.

Okres Joseon przyniósł także systematyczne spisywanie zwyczajów. Jednym z najważniejszych źródeł jest Dongguk Sesigi (1849) autorstwa Hong Seok-mo, które dokumentuje praktyki sezonowe, wierzenia i rytuały związane z Nowym Rokiem. Choć konfucjanizm porządkował strukturę społeczną, wyobraźnię i codzienne lęki, Koreańczyków wciąż kształtowała sfera sacrum wypełniona duchami. Obok oficjalnych rytuałów kwitły praktyki ludowe, wypełniające codzienną przestrzeń duchową. Odprawiano szamańskie egzorcyzmy antaek (kor. 안택) oraz modlitwy ochronne hongsumagi (kor. 홍수막이) i bison (kor. 비손). Nagromadzone nieszczęścia symbolicznie „wynoszono” poza przestrzeń wspólnoty w postaci słomianej kukły zawierającej pieniądze oraz kartkę z datą i godziną urodzenia osoby, której przypisywano pecha. To miało oczyszczać domostwo na nadchodzący rok i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom przed siłami nadprzyrodzonymi.
Nowy Rok postrzegano jako moment szczególnej aktywności mitycznych istot, co znajdowało wyraz w licznych wierzeniach dotyczących duchów i omenów. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych było przekonanie o istnieniu yagwanggwi (kor. 야광귀), świecących nocnych duchów, które miały zstępować do świata ludzi w okresie noworocznym i kraść buty, sprowadzając nieszczęście na ich właścicieli. W obawie przed ich działaniem chowano obuwie w bezpiecznych miejscach, wieszano w domach sita lub kosze do wiania, a także palono chili i nasiona bawełny, aby odstraszyć duchy intensywnym zapachem.

Równie istotnym elementem koreańskich tradycji noworocznych są znaki wróżebne cheongcham (kor. 청참). Zwyczaj ten polegał na przewidywaniu fortuny na nadchodzący rok na podstawie pierwszego dźwięku zwierzęcia, jaki usłyszy się wczesnym rankiem w poranek Księżycowego Nowego Roku. Ludzie wychodzili wówczas z domów, by nadsłuchiwać sygnałów dochodzących z otoczenia. Szczególną wagę przywiązywano do odgłosów wydawanych przez ptaki: krakanie sroki interpretowano jako zapowiedź pomyślności i szczęścia, podczas gdy głos wrony lub kruka uznawano za zły omen zwiastujący pecha.
Funkcję ochronną pełniły również obrazy i znaki wizualne. Na dworze królewskim wymieniano noworoczne obrazy sehwa (kor. 세화), przedstawiające taoistyczne bóstwa i istoty o mocy odpędzania złych sił. Analogiczne praktyki istniały wśród ludności wiejskiej, gdzie na bramach domów ryto znaki smoka (龍) i tygrysa (虎) lub eksponowano proste obrazy ochronne. Ilustracje te miały zabezpieczać dom przed nieszczęściem i jednocześnie porządkować przestrzeń na progu nowego roku.
Symboliczny wymiar miały także czynności codzienne, które w czasie Seollal nabierały rytualnego znaczenia. Spożycie miski tteokguk (kor. 떡국) oznaczało symboliczne wejście w nowy rok i osiągnięcie kolejnego roku życia, natomiast posiadanie nowego bokjori (kor. 복조리) – bambusowego sita używanego do przesiewania ryżu – interpretowano jako gest „przechwytywania” szczęścia i dobrobytu. Ważnym elementem noworocznych obchodów było również noszenie seolbim (kor. 설빔), czyli specjalnie przygotowanego stroju noworocznego, który miał podkreślać wyjątkowość momentu przejścia między starym a nowym rokiem.
Zarówno zabawy i gry noworoczne miały znaczenie wykraczające poza samą rozrywkę. Puszczanie latawców wiązało się z zapisywaniem na nich formuł ochronnych, takich jak „żegnaj nieszczęście”, po czym przecinano sznurek, pozwalając, by unoszący się latawiec symbolicznie zabrał ze sobą pecha. Z kolei huśtanie się w Nowy Rok (neolttwigi, kor. 널뛰기) postrzegano jako praktykę zapobiegającą chorobom, zwłaszcza grzybicy stóp.

Niestety mroczne chmury nad Koreańskim Nowym Rokiem zebrały się wraz z nadejściem kolonizacji. Największym kryzysem w historii Seollal był okres japońskiej okupacji (1910– 1945), gdy władze kolonialne narzuciły kalendarz gregoriański i promowały Nowy Rok obchodzony 1 stycznia (sinjeong, kor. 신정), spychając tradycyjny Nowy Rok Księżycowy na margines. W tym czasie Seollal zaczęto postrzegać jako anachroniczny relikt przeszłości. Po wyzwoleniu jego status przez długi czas pozostawał niejednoznaczny – państwo nadal oficjalnie celebrowało Nowy Rok na początku stycznia.
Dopiero w latach 80. XX wieku, pod presją społeczną, tradycyjny koreański Nowy Rok zaczął wracać do łask – początkowo obchodzony jako „Dzień Folkloru” (Minsok-ui Nal, kor. 민속의 날) w latach 1985–1988. To pozwalało na częściowe przywrócenie tradycji bez pełnego uznania kalendarza księżycowego. Ostatecznie w 1989 roku Seollal odzyskał status święta narodowego, a dawne symbole i rytuały zachowano, interpretując je jednak na nowo w kontekście współczesnym. To oficjalne usankcjonowanie tradycji stało się fundamentem pod współczesny kształt święta, które dziś stanowi znacznie więcej niż kolejną czerwoną kartkę w kalendarzu.
Seollal to wielowarstwowy rytuał, który od wieków daje koreańskiemu społeczeństwu przestrzeń na oddech i duchowy reset. Jego historia pokazuje, że tradycja to żywy proces, w którym konfucjańskie dziedzictwo i trudna przeszłość nieustannie przenikają się z nowoczesnością. Współczesny obraz Seollal, choć zdominowany przez korki i gorączkowe przygotowania, kryje w sobie niezwykłą odporność. W kraju będącym symbolem innowacji to właśnie stare rytuały – wspólny posiłek tteokguk czy ukłon sebae działają jako spoiwo łączące kolejne pokolenia. Przypominają, że za nowoczesną fasadą stoi długa opowieść o przetrwaniu, tożsamości i potrzebie wspólnoty, która mimo upływu czasu pozostaje niezmiennie silna.
Zuzanna Kwapiszewska
