Królowie, mędrcy czy kapłani ognia? Kim byli biblijni magoi?

Zachodnia część świata chrześcijańskiego obchodzi 6. stycznia święto Objawienia Pańskiego, które upamiętnia właśnie epifanię Chrystusa – objawienie się boskości w ludzkim ciele i rozpoznanie jej przez ludzi. Wspomina się wtedy pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, chrzest w Jordanie, a także przede wszystkim wizytę mędrców ze Wschodu, których tradycja zna powszechnie jako „trzech króli”. Pierwowzoru dla tych postaci szukać trzeba jednak w zupełnie pozabiblijnym kontekście, jakim jest starożytna Persja.

Ewangelia Mateusza, otwierając narrację o narodzinach Jezusa, zawiera kluczowy epizod hołdu złożonego nowonarodzonemu Mesjaszowi przez mędrców ze Wschodu (magoi). Postacie te pojawiają się wyłącznie w tej ewangelii, gdzie przybywają „ze Wschodu”, aby oddać cześć nowemu „królowi Żydów”. Scena ta nadaje opowieści wyraźny wymiar uniwersalistyczny, a jej funkcją jest przede wszystkim uznanie mesjańskiej godności Jezusa przez przedstawicieli świata spoza Izraela.

Hołd Magów, inskrypcja rzymska

W przekazie biblijnym Mędrcy ze Wschodu pozostają postaciami celowo niedookreślonymi: Ewangelia Mateusza nie podaje ani ich liczby, ani ich pozycji społecznej. Dopiero późniejsze tradycje chrześcijańskie wypełniły te luki — w Kościołach zachodnim i wschodnim utrwaliła się liczba trzech, powiązana symbolicznie z darami, podczas gdy chrześcijaństwo syryjskie znało znacznie liczniejszą grupę, sięgającą nawet dwunastu postaci. Podobnie zmieniała się interpretacja ich statusu: pierwotnie magoi rozumiani byli jako uczeni lub astrologowie, lecz od III wieku coraz wyraźniej zaczęto przedstawiać ich jako królów, zgodnie z chrześcijańską egzegezą proroctw mówiących o władcach oddających hołd Mesjaszowi. Sam grecki termin magoi ma jednak wyraźnie perskie pochodzenie i wywodzi się z określenia zoroastryjskich kapłanów, co sugeruje, że pierwotny sens tych postaci był związany raczej z irańską tradycją religijną i wiedzą rytualną niż z królewską godnością.

Na przełomie er Persja należała do najbardziej religijnie zróżnicowanych regionów świata starożytnego, co było konsekwencją jej położenia na styku szlaków kulturowych oraz utrwalonej tradycji imperialnej tolerancji wobec odmiennych wierzeń. Najważniejszym punktem odniesienia pozostawał zoroastryzm, wywodzący się jeszcze z epoki achemenidzkiej. Była to religia jeszcze niejednolita, manifestująca się w wielu lokalnych wariantach oraz współistniejący z wcześniejszymi kultami irańskimi i nieirańskimi. Państwo partyjskie nie narzucało jednolitej doktryny religijnej, co sprzyjało swobodnemu funkcjonowaniu różnych tradycji obok siebie. W miastach Mezopotamii i zachodniego Iranu nadal żywe były kulty mezopotamskie oraz religie hellenistyczne, obecne w środowiskach greckich i zhellenizowanych elit, a równolegle działały liczne wspólnoty żydowskie o długiej lokalnej historii. Na wschodnich krańcach Persji zaznaczały się ponadto wpływy indyjskie i środkowoazjatyckie, przenoszone głównie szlakami handlowymi – w tym jedna z ważniejszych religii Jedwabnego Szlaku, czyli buddyzm. W efekcie krajobraz religijny Persji miał charakter mozaikowy i dynamiczny, a różne tradycje religijne często przenikały się, tworząc elastyczne, lokalnie uwarunkowane formy pobożności.

Religią historycznie najmocniej związaną z istotą perskiego imperium był wspomniany zoroastryzm, tradycja religijna (czy właściwie zreformowana) przez półlegendarnego Zoroastra (Zaratusztrę). Centrum wierzeń stanowi idea kosmicznego porządku (aša) przeciwstawionego chaosowi i nieprawdzie. Jest to tradycja prawdziwie dualistyczna. Świat pojmowany jest jako pole etycznego wyboru, w którym człowiek, poprzez myśli, słowa i czyny, aktywnie uczestniczy w podtrzymywaniu dobra. Centralną rolę odgrywa Ahura Mazda jako najwyższe bóstwo mądrości, któremu towarzyszą niższe nadprzyrodzone byty – manifestacje kosmicznego ładu. W obrębie kultu najważniejszy jest ogień. Ogień pełni w tej religii funkcję czystego medium dla prawdy i ładu świata. Kult związany z ogniem jest szczególnie rozbudowany: obejmuje liczne rytuały w ramach kultu świątynnego.

Świątynia ognia w Isfahanie

Zoroastryzm posiadał oczywiście swoich kapłanów. Zoroastryjscy kapłani w starożytnej Persji nie tworzyli jednolitej, scentralizowanej kasty o ściśle zdefiniowanej hierarchii, lecz stanowili zróżnicowaną grupę specjalistów rytualnych, której struktura i znaczenie różniły się w zależności od miejsca i momentu w dziejach. Najczęściej określano ich właśnie mianem maguš (gr. magoi), przy czym termin ten obejmował zarówno kapłanów zajmujących się codziennym kultem ognia i recytacją Awesty, jak i uczonych znawców rytuału, kalendarza, astrologii oraz tradycji interpretacyjnych. Najwcześniejsze znane użycie słowa magi znajduje się w trójjęzycznej inskrypcji sporządzonej przez Dariusza Wielkiego, znanej jako Inskrypcja z Behistun. Głównym zadaniem kapłanów było – i pozostaje – sprawowanie rytuałów skupionych wokół ognia, postrzeganego jako czyste i widzialne wyrażenie porządku kosmicznego, a także prowadzenie obrzędów oczyszczeń, modlitw oraz ceremonii związanych z narodzinami, śmiercią i innymi momentami przejścia. Ich pozycja społeczna miała charakter niejednoznaczny: cieszyli się uznaniem jako depozytariusze tradycji i specjaliści w dziedzinie sacrum, lecz nie tworzyli trwałej, autonomicznej elity władzy podobnej do późniejszych hierarchii kapłańskich. W epoce partyjskiej i we wczesnym okresie sasanidzkim znaczenie kapłanów zależało przede wszystkim od lokalnych układów politycznych, relacji z elitami i dworem oraz od tego, jaką wagę dane środowisko przywiązywało do rytuału. W efekcie zoroastryjski kapłan funkcjonował głównie jako wykonawca i strażnik praktyk rytualnych podtrzymujących kosmiczną równowagę, a dopiero w drugiej kolejności jako przedstawiciel zinstytucjonalizowanej religii.

Odrębną, szczególną karierę termin „magi” zrobił w świecie Zachodnim. Już w klasycznej Grecji termin ten zaczął jednak ulegać przesunięciu znaczeniowemu: magos coraz częściej oznaczał nie tyle kapłana określonej tradycji, ile obcego specjalistę od tajemnej wiedzy, astrologii i praktyk uznawanych za egzotyczne. Termin mágos (μάγος) stopniowo przejął znaczenie, a ostatecznie zastąpił w języku greckim słowo goēs (γόης), które pierwotnie odnosiło się do praktyków magii. W okresie hellenistycznym i rzymskim proces ten poszedł jeszcze dalej — magoi i magia zaczęły funkcjonować jako pojęcia obejmujące wróżbiarstwo, zaklęcia, alchemię i praktyki okultystyczne. Praktyki te były ocenianie ambiwalentnie, a czasem wręcz negatywnie. Oczywiście jeszcze bardziej nasiliło się to w kolejnych wiekach n.e. w Cesarstwie Rzymskim, wraz ze wzrostem politycznej roli monoteistycznego chrześcijaństwa.

Złote wizerunki Magów, Azja Centralna

Historia słowa magowie pokazuje, jak bardzo znaczenie pojęć religijnych potrafi zmieniać się wraz z kontekstem kulturowym. W starożytnej Persji magowie byli kapłanami – strażnikami rytuału, ognia i kosmicznego porządku – lecz w świecie grecko-rzymskim zaczęto postrzegać ich jako egzotycznych mędrców, a z czasem jako podejrzanych znawców tajemnej wiedzy, aż termin magos stał się synonimem czarownika lub okultysty. Proces ten odzwierciedlał jednocześnie fascynację „obcą” religią i lęk przed nią, prowadząc do uproszczenia i demonizacji pierwotnej roli magów, szczególnie w okresie, gdy świat zachodni stał się wyraźnie monoteistyczny, a dostęp do sacrum został zastrzeżony dla szeroko rozumianych przedstawicieli Kościoła. Równolegle jednak w tradycji chrześcijańskiej rozwinęła się zupełnie inna interpretacja: biblijni magoi z Ewangelii Mateusza, początkowo bez określonej liczby i statusu, zostali w późniejszej egzegezie utożsamieni z królami, aby wypełnić proroctwa o władcach oddających hołd Mesjaszowi. W ten sposób ta sama nazwa zaczęła funkcjonować jednocześnie jako symbol podejrzanej, tajemnej wiedzy oraz jako figura królewskiego mędrca podporządkowanego porządkowi boskiemu.

Krzysztof Gutowski

Dodaj komentarz