Nuklearny parasol nad Arabią Saudyjską

Mamy kolejne wydarzenie interesujące zwłaszcza w kontekście izraelskiego ataku na Katar. W czwartek z jednodniową wizytą do Rijadu przybył premier Pakistanu Shehbaz Sharif. Wraz z księciem Mohammadem bin Salmanem podpisał Strategiczne Porozumienie o Wzajemnej Obronie między Pakistanem a Arabią Saudyjską, które lokalna prasa określiła mianem przełomowego. Czy jest takie faktycznie?

To nie tak, że kraje te nigdy ze sobą nie współpracowały – wręcz przeciwnie, mają długą historię relacji wojskowych i gospodarczych. Dwustronna wymiana handlowa między Pakistanem a Arabią Saudyjską jest warta 3,5 mld USD, przy czym Pakistan importuje głównie ropę, tworzywa sztuczne, chemikalia organiczne i nawozy z Arabii Saudyjskiej, a eksportuje do Arabii Saudyjskiej zboża, mięso, tekstylia, napoje, owoce i warzywa jadalne. Współpraca w zakresie obronności ma równie długą, sięgającą lat 60. XX wieku, historię.

Shehbaz Sharif i Mohammad bin Salman
Źródło: (X) @CMShehbaz

Obejmuje ona szkolenie, wsparcie doradcze, rozmieszczenie wojsk pakistańskich na terytorium Arabii Saudyjskiej, wysyłanie żołnierzy pakistańskich na misje obronne, w tym ochronę granic, oraz zakupy pakistańskiej broni dokonywane przez Rijad. Według szacunków w Rijadzie stacjonuje obecnie ok. 1500–2000 pakistańskich żołnierzy. Wszystko to miało jednak, mimo podpisanego w 1982 roku dwustronnego porozumienia o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, niezbyt formalny charakter, teraz natomiast wyniesiony do rangi porozumienia strategicznego. 

To porozumienie, które odzwierciedla wspólne zaangażowanie obu narodów we wzmacnianie swojego bezpieczeństwa oraz dążenie do osiągnięcia bezpieczeństwa i pokoju w regionie i na świecie, ma na celu rozwinięcie aspektów współpracy obronnej między oboma krajami i wzmocnienie wspólnego odstraszania przed jakąkolwiek agresją – czytamy w oświadczeniu wydanym przez Departament Prasowy Arabii Saudyjskiej.

Najważniejsze znajduje się jednak dalej, porozumienie stanowi bowiem, że każda agresja na którykolwiek z tych krajów będzie uznawana za agresję na oba. W tym momencie trudno nie pomyśleć o zapowiedzi władz Izraela, że nie wykluczają kolejnych ataków takich, jak ten w Katarze, będą bowiem ścigać terrorystów z Hamasu gdziekolwiek będą się oni znajdować. To raz, drugie to może ukrywany, ale z pewnością obecny spadek zaufania do USA jako najważniejszego gwaranta bezpieczeństwa dla państw Bliskiego Wschodu.

Shehbaz Sharif i Mohammad bin Salman
Źródło: (X) @CMShehbaz

Arabia Saudyjska szuka alternatywy dla Waszyngtonu, Pakistan zwiększa swoje znaczenie jako sojusznik muzułmańskich państw Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Zatoki Perskiej oraz otrzymuje saudyjskie pieniądze, tak potrzebne jego pogrążonej w kryzysie gospodarce. A w przyszłości (niedalekiej) może i nie tylko saudyjskie, wiele wskazuje bowiem, że Islamabad chętnie zawarłby podobne porozumienia z innymi państwami Zatoki Perskiej. Wszyscy na tym układzie  wygrywają…ok, nie wszyscy – wielki przegrany to Indie, które również starają się zacieśniać więzi z Arabią Saudyjską, a kilka miesięcy po wojnie czterodniowej ma dość napięte relacje z Pakistanem. 

Oczywiście, myśląc o obronności w kontekście Pakistanu trudno nie zastanawiać się nad kwestią broni nuklearnej. Zapytany, czy Pakistan będzie teraz – na mocy porozumienia – zobowiązany do zapewnienia Arabii Saudyjskiej parasola nuklearnego, wysoki rangą urzędnik Arabii Saudyjskiej powiedział agencji Reuters: to kompleksowe porozumienie obronne, obejmujące wszystkie środki wojskowe. A dzień później minister obrony Khawaja Mohammad Asif potwierdził wprost, że w razie potrzeby program nuklearny Pakistanu zostanie udostępniony Arabii Saudyjskiej na mocy nowego paktu obronnego.

Blanka Katarzyna Dżugaj

Dodaj komentarz