Budda w greckich szatach, czyli starożytna Gandhara, cz. 2

Pakistan to kraj o złożonej historii. Na terenie dzisiejszego pogranicza Afganistanu i Pakistanu istniała kultura, która sama będąc niezwykłą fuzją elementów ze skrajnie odmiennych porządków cywilizacyjnych: śródziemnomorskiego, indyjskiego i irańskiego, odegrała niezwykłą rolę w kształtowaniu wzorców kulturowych dla całego regionu Azji Centralnej i Południowej oraz rozprzestrzenianiu się buddyzmu w Azji. Zapraszamy Was na kolejny tekst z cyklu poświęconego Gandhrze, który jest zmienioną i poszerzoną wersją tekstu z 53 numeru pisma Zupełnie Inny Świat.

Gandhara, jak wspomniano, była prawdziwym obszarem Pograniczna, na którym dostrzec można elementy kulturowe z indyjskiego interioru, świata śródziemonorskiego, wpływy irańskie i inne z Azji Środkowej. To prowadziło do niezwykłych kulturowych, ideowych i artystycznych syntez i synkretyzmów. Szczególnie znaczenie ma szeroki i niełatwy od ograniczenia definicjami fenomen kultury indo-greckiej.

Indo-grecka fuzja od kilkunastu dekad jest przedmiotem fascynacji przede wszystkim historyków sztuki. I jest to zasadne, bowiem wymiana i łączenie motywów widoczne jest najwyraźniej właśnie w architekturze i szeroko rozumianym zdobnictwie. W architekturze regionu doszło do wykształcenia się nawet osobnego porządku kolumn – stylu indo-korynckiego. Za przykłady migracji postaci i motywów niech wystarczy nierzadka obecność greckich postaci mitycznych w – często buddyjskiej w swej istocie – sztuce z obszaru Gandhary. Świetnym przykładem mogą być postaci Cherubów często obecne na przedstawieniach Buddy. Przeważnie skrzydlate istoty, które dziś kojarzymy z Amorem, przytrzymują nad głową Przebudzonego symbol zwycięstwa – wieniec. Typowe przedstawienia greckie znajduje się również na niezliczonych tacach, z których przynajmniej część mogła mieć znaczenie rytualne. Aż roi się na nich od nimf, trytonów, czy węży morskich. Wiele tac przedstawia morskie nimfy – Nereidy dosiadające morskiego smoka zwanego Keto. Przez długi czas uznawano, że tace te pełniły jedynie funkcję ozdobną. Dziś badacze coraz częściej pytają o ich możliwe inne znaczenie i dodatkową, buddyjską interpretację, np. jako wyrażające przemianę duchową i osiąganie buddyjskiej pośmiertnej krainy Sukhawati.

Greko-buddyjski posąg Buddy z Gandhary

Greckich wpływów szukać można nie tylko w obszarze buddyjskiej sztuki, ikonografii czy mitycznych postaci. Od dawna uczeni toczą dysputy nad źródłami buddyjskiej filozofii, w tym jednej szczególnej jej części – ontologii i analitycznego wysiłku, by opisać ją w sposób bardzo skrupulatny i odbierający ewentualne zarzuty i wątpliwości, co do jej logiki. Niektórzy badacze (na przykład Johannes Bronkhorst) pragnie część zasług w rozwoju buddyjskiej myśli przypisywać właśnie buddystom z Gandhary. Buddyjscy mnisi oraz intelektualiści zetknęli się w tej części Azji z ugruntowaną grecką tradycją debaty i porządkowania swoich racji, tak by przedstawiać argumenty w sposób spójny i odporny na krytykę. Możliwe, że w dużej mierze impulsem do rozwoju analitycznej części buddyjskiej myśli była właśnie potrzeby prezentacji doktryny Buddy – i obrony tejże – przedstawicielom śródziemnomorskiej tradycji intelektualnej. Jeden z najważniejszych tekstów buddyjskich z tego okresu Milinapańha, czyli Pytania Króla Milindy są świetnym przykładem na poparcie tezy o wzajemnej stymulacji intelektualnej myśli greckiej i buddyjskiej. Istotą tego tekstu jest bowiem właśnie prezentacja buddyjskiej doktryny przez mnicha Nagasenę na dworze indo-greckiego władcy Menandra (Milindy). Nawiasem mówiąc – na co zwraca uwagę Bronkhorst – sam ten tekst zawiera precyzyjne wytyczne dotyczące prowadzenia debaty i formułowania myśli.

Budda z Gandhary w Tokyo National Museum

Nie samymi hellenistycznymi motywami zaadaptowanymi do buddyjskich i greko-indyjskich realiów zasłynęła sztuka Gandhary. To właśnie na obszarze dzisiejszego afgańsko-pakistańskiego pogranicze po raz pierwszy w ogóle zaczęto przedstawiać Buddę w ludzkiej postaci. Wcześniej w sztuce buddyjskiej panował tzw. anikonizm, przynajmniej w odniesieniu do postaci Przebudzonego. Był on symbolizowany w sztuce przez parę stóp, koło prawa, symbolizujące jego naukę czy też drzewo pod którym doświadczył Przebudzenia. Za pierwsze znane antropomorficzne przedstawienie Buddy uznaje się to z relikwiarza z Bimaran (dziś Afganistan). Złoty pojemnik-relikwiarz pochodzący z I w. n.e. przedstawia Buddę w towarzystwie dwóch bramińskich bogów – Indry i Brahmy. Sam Budda przedstawiony jest w sposób nie pozostawiający wątpliwości, co do hellenistycznych wpływów. Jest w himationie, ma „grecką” fryzurę i stoi conrapposto. Zapewne nie jest to pierwszy wizerunek prezentujący Przebudzonego w ludzkiej formie, ale zdaje się, że tradycja antropomorficznych przedstawień nie mogła sięgać długo wstecz w stosunku do bimarańskiego relikwiarza, a z pewnością nie narodziła się nigdzie indziej niż w Gandharze. Z Gandhary pochodzi niezliczona ilość przedstawień Buddy oraz bodhisattwów (istot, które zostaną buddami w przyszłości). Gdy Budda zaczął już być przedstawiano jako człowiek to wyglądał nad wyraz grecko. Dotyczy to zarówno postawy, rysów twarzy, proporcji stosowanych w wizerunkach, czy też stroju. Buddowie i bodhisattowie z Gandhary noszą bowiem typową grecką drapowaną szatę – himaton.

Głowa Buddy z Gandhary w Art Institute of Chicago

Kolejny przykład zaadaptowania, ale też nadania buddyjskiego znaczenia greckiemu motywowi to wykorzystanie w buddyjskim zdobnictwie… centaurów! Centaury oraz inne mityczne ludzko-zwierzęce hybrydy obecne są wielorako w zdobnictwie obszaru, np. na naszyjnikach widocznych na rzeźbach z II-III w. albo srebrnych naczyniach z Badźaur. Jak zauważono możliwy jest ich związek z Buddą. Nierzadko są bowiem przedstawiani, jako wyznawcy lub towarzysze Buddy lub bodhisattwów. Symbolizujących w świecie greckim dzikość i niebezpieczeństwo centaurów kultura gandharska oswoiła i spokojnych już osadziła w pobliżu Buddy. Wśród ruin buddyjskich klasztorów i stup (budynków-relikwiarzy rozwiniętych z dawnych kurhanów) nietrudno u podstaw kolumn czy budynków na postać „podtrzymującego” je Atlasa, a gandharskie płaskorzeźby mogą zawierać np. ilustracje narracji o Koniu Trojańskim. Kolejna postać, która nie tylko trafiła do sztuki regionu ale otrzymała niezwykle istotną kulturową rolę jest Herakles. Śródziemnomorski heros łatwo utożsamiany był z bogami i legendarnymi postaciami obszarów, na które trafiali Grecy. Na gandharskich przedstawieniach Buddy towarzyszy mu nierzadko właśnie Herakles! A dokładniej ważna w późniejszej tradycji buddyzmu Mahajany postać jaką jest Wadźrapani (Dzierżący Błyskawicę), który z kolei jest echem znanego ze starszych form buddyzmu najbliższego ucznia i towarzysza Przebudzonego – Anandy. Postać Heraklesa została wykorzystana do przedstawiania tej półboskiej, mitycznej postaci, której funkcją była ochrona Buddy. Herakles-Wadźrapani zatem sprawuje straż za Buddą, dzierżąc w dłoni błyskawicę – wadźrę, ważny w późniejszym buddyzmie symbol.

Centaur na reliefie z Gandhary w Victoria and Albert Museum

Wpływy świata hellenistycznego na Azję Środkową i Południową były, jak widać, naprawdę istotne. A czy możemy również mówić o wpływach w drugą stronę? Najczęściej mówi się o buddyjskich wpływach na nauki Pyrrona z Elidy. Pyrron miał odwiedzić Indie z armią Aleksandra i tam spotkać zarówno perskich Magów (zoroastrian), jak i indyjskich gymnosofistów. Wiele elementów sceptycyzmu Pyrrona (między innymi związanych z kryteriami prawdy, doktryną spokoju – ataraksia, ma się wywodzić właśnie z buddyzmu, choć bywa to kwestionowane. Mówi się też o innych filozofach greckich, którzy mieli pobierać nauki „w Indiach”, np. cyniku Onezikritosie. Czy jednak myśliciele (a może mnisi?) buddyjscy obecni byli w miastach Śródziemnomorza trudno orzec. Nie jest to wykluczone, a z pewnością możemy mówić o takich pojedynczych przypadkach. Już Aśoka wysyłać miał misje buddyjskie również na Zachód – do władców hellenistycznych, kontakty handlowe i ruch kupców był oczywisty, powszechny i wielkoskalowy. Same źródła wspominają np. indyjskiego „filozofa” (choć raczej nie buddystę) Zarmanochegasa, który miał dokonać samospalenia w Atenach na przełomie er. Coraz więcej mówią nam również znaleziska archeologiczne, np. przełomowe odkrycie figurki Buddy dokonane przez polskich archeologów w Berenike (dziś Egipt) w 2018 roku. To pierwsze takie znalezisko na zachód od Afganistanu. A figurka najprawdopodobniej została wykonana lokalnie, w egipskiej Aleksandrii. Z pewnością w najbliższych latach będziemy musieli zweryfikować zarówno zasięg wzajemnego oddziaływania omawianych kultur, jak i jego intensywność oraz charakter.

Krzysztof Gutowski

Dodaj komentarz