W polskiej kulturze chytrus, złodziej i oszust. W tradycji japońskiej istota mądra, obdarzona magicznymi mocami, które wykorzystuje jednak niekiedy w nie całkiem słusznych celach. O kim mowa? O lisie – kitsune – zwierzęciu związanym z shintoistycznym bóstwem Inari.
W mitologii japońskiej lis, a konkretnie biały lis o dziewięciu ogonach, uważany jest za posłańca Inari, łącznika między światem ludzi i krainą bogów. Nie wiadomo do końca, dlaczego akurat to zwierzę zyskało tak istotną rolę, podejrzewa się jednak, iż widok lisa na polu ryżowym zwiastował mniejszą ilość niszczących plony szkodników. O mitycznych lisach pisaliśmy TUTAJ, dziś natomiast zapraszamy Was do siedziby lisów jak najbardziej całkiem rzeczywistych.



Kamienne lisy w Japonii można napotkać niemal na każdym kroku. Nieco gorzej z lisami z krwi i kości, dlatego będąc w Kraju Kwitnącej Wiśni warto odwiedzić góry Zao, położone na Honsiu, na granicy dwóch prefektur: Yamagata i Miyagi. Konkretnie miasto Shiroishi i położoną w jego okolicy Zao Fox Village. Mieszka tam około setki lisów z sześciu gatunków: białe, rude, popielate – do wyboru, do koloru (dosłownie). Przy wejściu odwiedzających wita gigantyczny goryl, ale nie dajcie się zwieść japońskiemu poczuciu humoru – dobrze trafiliście. Na początku sklepik i kasa. Za wejście w 2016 roku trzeba było zapłacić 1 tys. jenów, plus dodatkowe 150 za jedzenie dla lisów (opcjonalnie). Tuż za sklepikiem kilka klatek dla lisów – tu może nastąpić moment zwątpienia, na szczęście chwilowy. Dalej bowiem roztacza się już właściwe lisie królestwo.







W lisiej wiosce odtworzono naturalne warunki panujące w lesie, zwierzęta przechadzają się swobodnie po całym terenie. Do dyspozycji mają miniaturowe domki, przypominające polskie psie budy, huśtawki i podobne im drewniane konstrukcje. Można się na nich bawić, spać, kontemplować rzeczywistość. Jest też – oczywista oczywistość – miniaturowa świątynia Inari.






Lisy z Zao Fox Village wyglądają jak żywe puchate maskotki, pamiętajcie jednak, że to, bądź co bądź, dzikie zwierzęta, które w każdej chwili mogą uznać, że nie podoba im się jakiś biały, długonosy wariat podkładający im obiektyw pod nos. Dotykanie i karmienie lisów jest więc, całkiem słusznie, zabronione poza wyznaczonymi strefami. Jeśli macie ochotę podkarmić lisy, musicie wejść na specjalną odgrodzoną platformę i stamtąd rzucać zwierzakom pokarm. Chętni na głaskanie i mizianie lisa, muszą dopłacić 400 jenów – opiekunowie przynoszą wówczas zwierzaka, który trzymany jest w Zao Fox Village specjalnie w tym celu. Ja odpuściłam, do dziś uważam, że to niepotrzebne traumatyzowanie zwierzaków.










Po obejściu całego terenu wioski, wraca się do sklepiku. A tam na miłośników rudych chytrusów czeka wszystko, co mogliby sobie wymarzyć: lisy pluszowe lub plastikowe, małe i duże, akcesoria z lisimi podobiznami, takież artykuły papiernicze i słodycze. Specjalnością lokalu są te w kształcie lisich odchodów.




Macie ochotę na kilka godzin w lisiej wiosce? Do Zao Fox Village można bez problemu dojechać z Tokio shinkansenem linii JR Tohoku. Podróż do Shiroishi trwa niecałe dwie godziny. Z Shiroishi najlepiej wziąć taksówkę (ok. 2 tys. jenów) i w ciągu 40 minut jest się na miejscu.
Blanka Katarzyna Dżugaj
