Nieoczekiwane posiłki dla armii Rosji. Nepalczycy w rosyjskich obozach szkoleniowych

W czasie trwania wojny w Ukrainie pojawiały się regularnie informacje o obcokrajowcach walczących ramię w ramię z Ukraińcami w obronie ich ojczyzny. Ci, którzy śledzili te doniesienia mogli natrafić również na informacje o wielu młodych Nepalczykach wstępujących do ukraińskiej armii. Jak się okazuje, nie tylko ukraińskiej jednak.

Niedawne dochodzenie ujawniło nieoczekiwane zjawisko: żołnierze mówiący po nepalsku szkolą się w rosyjskich obozach wojskowych. Dzięki analizie nagrań z mediów społecznościowych i wywiadom z rekrutami dziennikarz Birat Anupam, we współpracy z NepalPress, po raz pierwszy opisał tę historię. Materiał filmowy opublikowany na TikToku przez kilku nepalskich mężczyzn przedstawiał ich doświadczenia szkoleniowe w jednej z gałęzi rosyjskiej armii. Wysiłki geolokalizacyjne ujawniły dwie odrębne lokalizacje szkoleniowe: kompleks wojskowy Avangard położony na zachód od Moskwy oraz stację w białoruskim mieście Baranowicze.

Ta bezprecedensowa próba zatrudnienia obywateli Nepalu podkreśla pilne zapotrzebowanie na dodatkową siłę roboczą na pierwszej linii frontu w Ukrainie. Wydaje się, że Rosja nasiliła kampanię rekrutacyjną. Co ciekawe, w znacznym stopniu rekrutacja Nepalczyków przebiega nie w Nepalu, a wśród tych mieszkających w innych krajach, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie.

Żołnierz nepalski w armii brytyjskiej

Co sprawiło, że tak wielu Nepalczyków decyduje się na wzięcie udziału w tej wojnie? Etnicznie chodzi przede wszystkim o Gurkhów, którzy znani są ze swojej waleczności. Odegrali oni ogromną rolę w dziejach armii Imperium Brytyjskiego (od czasu masowej rekrutacji Nepalczyków w 1815 roku), a po jego upadku częściowo pozostali w strukturach armii Wielkiej Brytanii. Wielu Gurkhów w ostatnich dekadach znalazło zatrudnienie w armiach Indii, państw Azji Południowo-wschodniej czy francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Armia Nepalu jest również niezwykle aktywna w czasie misji pokojowych realizowanych przez ONZ. Nepal okazuje się drugim co do wielkości krajem wysyłającym wojska do Sił Pokojowych ONZ na całym świecie. Formalnie nie wysyła jednak swoich wojsk na inne niż ONZ-owskie misje. Pomimo neutralności Nepalu w przypadku tego typu konfliktów nepalska młodzież dołącza do obcych sił jako prywatni obywatele.

Armia nepalska

Według wspomnianych doniesień nepalscy Gurkhowie zostali zwabieni w szeregi Grupy Wagnera. Młodzi Nepalczycy skuszeni zostali przede wszystkim perspektywą rosyjskiego obywatelstwa i profitów, które mają wynikać z nowych rosyjskich rozporządzeń. Znaczna część z nich dołączyła do Grupy Wagnera jako żołnierze kontraktowi. Do Moskwy udali się pod pozorem turystyki. Już na miejscu zaciągnęli się do armii rosyjskiej w punktach rekrutacji. Rekrutacja zagranicznych bojowników przez rosyjskie wojsko nie jest nowym zjawiskiem – do tej pory słyszano głównie o mieszkańcach Azji Środkowej. Jednak celowanie w rekrutów nepalskich w ostatnim czasie oznacza pilną potrzebę dywersyfikacji źródeł tejże rekrutacji.

Żołnierz nepalski w misji ONZ

Motywacje przemawiające za wstąpieniem Nepalczyków do armii rosyjskiej są różne, począwszy od trudności związanych ze wstąpieniem do innych zachodnich sił zbrojnych, aż po postrzeganą łatwość werbunku i możliwość uzyskania obywatelstwa rosyjskiego po roku służby. Wygląda na to, że nepalska młodzież chętnie przyłącza się do wszystkich aktywnych sił zbrojnych – niezależnie od linii ideologicznych – jeśli tylko mogą zapewnić sobie szacunek i dobrą zapłatę.

Krzysztof Gutowski

Dodaj komentarz