Zmiany klimatu a japoński wiśniowy front

Symbolizujące nadejście wiosny kwitnienie wiśni to coś, na co Japończycy czekają z niecierpliwością. Co roku czekają coraz krócej. To dobrze? Niestety, niekoniecznie.

Nishida Kitarō, wybitny japoński filozof określił niegdyś kulturę kraju Kwitnącej Wiśni mianem taifu no bunka – kultura monsunu. Jego zdaniem permanentne zagrożenie, jakie w postaci tajfunów, trzęsień ziemi, tsunami i eksplozji wulkanów, serwuje Japończykom natura, sprawia, że są oni szczególnie uwrażliwieni na przemijalność i ulotność. Wrażliwość ta przejawia się przede wszystkim w koncentracji na emocjach, estetyce i potrzebie uchwycenia ulotnego piękna. Jednym z symboli owego przemijalnego piękna jest sakura, czyli japońska wiśnia, która od kilkunastu wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w kulturze Japonii. Tym, co urzeka Japończyków jest m.in. fakt, że sakura nie tylko pięknie kwitnie, ale równie pięknie umiera – jej płatki, zachowujące naturalny kolor bez brązowych nalotów i zwiniętych brzegów, opadają wówczas z drzew niczym delikatna, różowa chmura. Widok jest tak zachwycający, że Japończycy z jego podziwiania uczynili święto.

Zwyczaj hanami, czyli podziwiania płatków kwiatów, sięga setki lat wstecz, aż do okresu Nara, a więc VIII wieku n.e. Funkcjonował wówczas pod dwoma postaciami: ceremonii religijnej celebracji bóstw sakury oraz dworskiej rozrywki. Arystokraci spotykali się w ogrodach, by podziwiać drzewa wiśni, pić sake i układać wiersze chwalące piękno drzew i przypominające, że życie to zaledwie chwila, i każde opada kiedyś jak płatek kwiatu. Nie były to jednak drzewa wiśni, lecz śliwy japońskiej – ume. Śliwę zdetronizował dopiero cesarz w okresie Heian. Początkowo hanami było zwyczajem praktykowanym wyłącznie na dworze cesarskich, z czasem upowszechniło się także wśród samurajów i chłopów, a w okresie Edo (1600-1867) także wśród mieszczan. Obecnie nie posiada już wcale elitarnego charakteru – praktykowane jest przez wszystkich Japończyków, bez względu na klasę społeczną, wiek, czy wykształcenie.

Hanami można praktykować wszędzie – w parku, na skwerach, we własnym ogródku, byle pod drzewem sakury. Gdy wiśnie zaczynają kwitnąć tłumy Japończyków wylegają na ulice, by urządzić piknik w parku czy przespacerować się alejami ukwieconych drzew. Piknikowe menu jest dowolne, choć dominują tradycyjne japońskie słodycze z płatkami wiśni. O ile bowiem owoce sakury są niezbyt smaczne, o tyle płatki wręcz przeciwnie – dango, czyli ryżowe kulki lub nama yatsuhashi – rodzaj pierożków z Kioto, z sakurą smakują bosko. Niegdyś pod sakurą układało się wiersze lub malowało obrazy, dzisiaj robi się zdjęcia. Wiśniom lub z wiśnią, bo selfie z sakurą to plus dziesięć do lansu na Facebooku lub Instagramie.

Okres kwitnienia wiśni rozpoczyna się zazwyczaj w marcu lub kwietniu, w zależności m.in. od regionu – na leżącej w strefie subtropikalnej wyspie Okinawa kwitnienie może rozpocząć się nawet w końcu stycznia, podczas gdy na położonej na północy wyspie Hokkaido pierwsze kwiaty można oglądać dopiero w maju. O tym jak ważne jest hanami w życiu Japończyków świadczy chociażby fakt, że prognoza kwitnienia, czyli tzw. sakura zensen (front kwitnienia wiśni), podawana jest co roku przez Japońską Agencję Meteorologiczną oraz media. Każdy Japończyk może śledzić przesuwający się po całym kraju „front” i dowiedzieć się kiedy jego najbliższa okolica się zaróżowi. Prognozowanie kwitnienia wiśni to spory biznes, coraz bardziej zdominowany przez prywatne firmy. Od stycznia zaczynają one publikować prognozy, kiedy kwiaty wiśni zakwitną, a następnie kiedy kwitnienie osiągnie szczyt. Większość robi to bazując na wprowadzonym w latach 50. XX wieku systemie Japońskiej Agencji Meteorologicznej. Korzysta ona z danych zebranych na podstawie obserwacji tylko jednej odmiany wiśni: Somei-Yoshino – obserwacji podlega 58 drzew rosnących w różnych częściach Japonii. Oczywiście, są i inne sposoby: niektóre firmy opracowują prognozy na podstawie obserwacji setek drzew w całym kraju, inne działają lokalnie i określają czas kwitnienia np. dla jednego miasta – w Tokio dzieje się tak m.in. na podstawie wiśni rosnącej w słynnej, choć kontrowersyjnej świątyni Yasukuni, jeszcze inne sporządzają prognozy oparte na pomiarach temperatury oraz sięgających czasem nawet kilkanaście lat wstecz sezonowych biorytmach drzew.

Problem w tym, że – jak kolejny raz o tej porze roku zauważają media – prognozowanie staje się coraz trudniejsze, a przyczyną problemów są zmiany klimatu. Coraz cieplejsze zimy zaburzają naturalne cykle biologiczne, w efekcie czego kwitnienia stają się coraz wcześniejsze. Do tego dochodzą niespodziewane zjawiska pogodowe, które również utrudniają precyzyjne prognozowanie. Japoński dziennik podaje, że w tym roku dwie firmy określiły moment kwitnienia wiśni w Tokio na 15 marca, dwie inne na 16 marca, a tymczasem stołeczne drzewa zaróżowiły się…14 marca, przy czym tak wcześnie nie kwitły od 70 lat. Już dwa lata temu, naukowcy z Met Office w Wielkiej Brytanii i Osaka Metropolitan University w Japonii ustalili, że kryzys klimatyczny i ocieplenie miast przyspieszyły okres kwitnienia o 11 dni. Jednym z powodów jest zwiększona urbanizacja – miasta są zwykle cieplejsze niż otaczające je obszary wiejskie, największym problemem jest jednak wzrost temperatur na skutek spalania paliw kopalnych. Co więcej, naukowcy ci przestrzegają, że do końca XXI wieku okres kwitnienia może przesunąć się o kolejny tydzień wstecz, jeśli ludzkość nie zmieni swojego podejścia do ochrony klimatu. Nie mówiąc już, że – jak pisze Japan Times – przeprowadzone w 2009 roku badanie wykazało, że na Kiusiu, czyli najcieplejszej z czterech głównych wysp Japonii, wzrost temperatury o 2 do 3 stopni Celsjusza do 2100 roku oznaczałby, że w regionie będą drzewa, które kwitną tylko częściowo lub wcale.

O tym, że zaburzenie naturalnych cyklów przyrodniczych będzie miało fatalny wpływ na planetę nie trzeba chyba (?) nikogo przekonywać, pytanie natomiast dlaczego tak istotne są precyzyjne prognozy kwitnienia. Otóż, kwitnienie wiśni oraz związane z nim hanami to niezwykle istotna część japońskiej gospodarki. Turyści z całego świata przyjeżdżają na wyspy japońskie – płacąc spore pieniądze – właśnie po to, by cieszyć się pięknem różowych drzew. Wokół wiosennego kwitnienia w całym kraju organizowane są imprezy, będące często siłą napędową lokalnych gospodarek. Nietrafione prognozy mogą więc zaburzyć ekonomię kraju, tak jak zmiany klimatu zaburzyły naturalny rytm kwitnienia drzew, będących symbolem Japonii.

Blanka Katarzyna Dżugaj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s