Czekoladki z obowiązku – Walentynki w Japonii

Japonki wręczają dziś słodkie upominki ważnym dla nich mężczyznom. Ale czy faktycznie? Coraz więcej kobiet buntuje się przeciwko konieczności wydawania sporych pieniędzy na czekoladki dla szefów i współpracowników.

Skąd się wzięły Walentynki? Badacze nie są zgodni: jedni wywodzą je z tradycji antycznego Rzymu, inni natomiast z tradycji chrześcijańskiej. Ci pierwsi, korzeni Walentynek upatrują w obchodzonym 15 lutego święcie o nazwie Lupercalia – były to przesycone seksem i krwawymi ofiarami ceremonie ku czci płodności i odstraszające złe duchy. Inna opcja to szukanie początków współczesnego święta w historii św. Walentego, chrześcijańskiego biskupa, który wbrew zakazowi cesarza Klaudiusza II, udzielał ślubów młodym żołnierzom. Został on stracony 14 lutego, a kościół katolicki uznał go za męczennika, ustanawiając dzień jego śmierci jako obchody wspomnienia liturgicznego. Świętem zakochanych 14 lutego stał się jednak kilkaset lat później i to nie wszędzie, bo głównie w Europie Zachodniej.

A co z Japonią? Do kraju tego Walentynki dotarły w latach 50. XX wieku, oczywiście jako pokłosie amerykańskiej obecności. Nie było w tym nic romantycznego, święto upowszechnili bowiem cukiernicy, którzy w ten sposób zwiększali sprzedaż. Co ciekawe, ten nowy przekaz reklamowy twórcy słodkości kierowali do kobiet, co do dziś pozostało cechą charakterystyczną japońskich Walentynek.

Na czym polegają obchody dnia św. Walentego w Japonii? Przede wszystkim bohaterami tego dnia są mężczyźni. Zapomnijcie o panach gorączkowo zaklepujących stolik w restauracji czy biegających po kwiaciarniach w poszukiwaniu bukietów doskonałych. 14 lutego to mężczyźni otrzymują prezenty, w dodatku niekoniecznie od kobiet, które darzą ich głębszym uczuciem. Dla Japonek Walentynki są bowiem okazją do wyrażenia przywiązania lub wdzięczności wobec ważnych w ich życiu mężczyzn – może to być ukochany lub mąż, ale też ojciec, szef bądź nauczyciel. Kolejna kwestia to rodzaj wręczanego prezentu – nie są to kartki, kwiaty ani maskotki, lecz czekoladki. Tylko i wyłącznie, i w dużej ilości. Trzeba tylko pamiętać, by wybrać właściwy rodzaj słodkości, istnieje ich bowiem kilka:

  • Giri-choco – gotowe bombonierki, które wręcza się ludziom, których darzy się uczuciem pozbawionym romantycznego czy też erotycznego podtekstu np. męskim przyjaciołom, szefom, członkom rodziny lub kolegom z pracy. W języku japońskim słowo giri oznacza obowiązek.
  • Honmei-choco – tymi słodkościami kobiety obdarowują wyłącznie partnerów, narzeczonych, mężów, kochanków lub mężczyzn, którym chce się w ten sposób wyznać miłość. Można je kupić w sklepie, wiele Japonek woli jednak przygotować je samodzielnie, by nadać prezentowi wyjątkowy, intymny charakter.
  • Tomo-choco – czekoladki wręczane przez kobiety innym kobietom np. przyjaciółkom lub bliskim koleżankom. Rodzaj giri-choco, czyli podarunku bez romantycznego podtekstu – chodzi po prostu o pokazanie, że obdarowywanej osobie dobrze się życzy lub odwdzięczenie się za przysługę bądź otrzymane niegdyś dobro.
  • Jibun-choco – to coś absolutnie wyjątkowego – zaskakującego, choć w gruncie rzeczy najbardziej oczywistego. Są to czekoladki, które wręcza się…samemu sobie. Może je kupić dla siebie zarówno kobieta, jak i mężczyzna, jako sposób na bycie dobrym dla siebie.

Tak, jak w Polsce przed Walentynkami w sklepach następuje inwazja pluszowych serduszek, tak w Japonii półki pokrywają się bombonierkami lub składnikami do ich przyrządzenia i pięknego zapakowania. Te drugie kierowane są do pań, które honmei-choco chcą przygotować samodzielnie, pokazując wyjątkowe znaczenie upominku. Seriale anime, zwłaszcza skierowane do bardzo młodych dziewcząt, często zawierają odcinek, w którym bohaterki z zapałem przygotowują w domowych kuchniach czekoladki dla ulubionych kolegów. Jak wizja ta ma się do rzeczywistości? Cóż, ostatnie badania pokazały, że w 2021 roku nastolatki zdecydowanie mniej chętnie wręczały chłopakom własnoręcznie przygotowane słodkości – o ile w 2020 roku aż 63 proc. dziewcząt w wieku 15-19 lat deklarowało samodzielne sporządzenie czekoladek walentynkowych, o tyle rok później odsetek ten zmniejszył się do nieco ponad 52 proc. Na Walentynki 2020 tylko 24,6 proc. dziewcząt kupiło gotowe upominki – w 2021 roku na ten krok zdecydowało się już 30 proc. nastolatek. Inna rzecz, że w roku tym w ogóle spadło zainteresowanie Walentynkami, a zwłaszcza prezentami – w 2020 roku słodkie upominki (kolegom i samym sobie) wręczało 78 proc. ankietowanych, w 2021 natomiast tylko 37,1 proc. deklarowało wręczenie czekoladek swoim przyjaciołom, a 16,8 proc. planowało dać taki prezent samej sobie.

Czy specyficzne obchody japońskich Walentynek oznaczają, że kobiety nie mają co liczyć na miłosne wyznania i słodkie podarunki? Absolutnie nie, tyle, że…nie 14 lutego. Mężczyźni przejmują inicjatywę dokładnie miesiąc po Walentynkach, czyli 14 marca. W japońskim kalendarzu świątecznym dzień ten, nazywany Białym Dniem, pojawił się dopiero w latach 80. XX wieku – ponownie za sprawą producentów słodkości. Japońskie Narodowe Stowarzyszenie Przemysłu Cukierniczego przeprowadziło wówczas kampanię na rzecz wprowadzenia „dnia rewanżu”, czyli zwyczaju mężczyzn odwzajemnienia prezentów, które otrzymali od kobiet w dniu Świętego Walentego. Nazwa pochodzi od bieli – koloru uważanego za symbol czystości i niewinności.

Prezenty to, rzecz jasna, czekoladki, tzw. gyaku-choco , a panowie wręczają je zarówno wybrankom serca, jak i kobietom, od których wcześniej otrzymali giri-choco. W dodatku, panie mają prawo oczekiwać, że otrzymają prezenty o wartości dwu, lub nawet trzykrotnie razy większej niż te, które wręczyły 14 lutego. To bardzo ważne, jeśli bowiem wręczy się partnerce taką samą ilość otrzymanej czekolady oznaczać to będzie chęć zerwania związku. A jeśli mężczyzna w ogóle nie wręczy słodkiego upominku? Cóż, taki postępek jest równoznaczny z niezbyt grzecznym odrzuceniem uczucia. Czy Biały Dzień jest potrzebny? Jak najbardziej. W 2019 roku jedna z popularnych cukierni przeprowadziła ankietę, w której aż 96,1 proc. respondentek stwierdziło, że czują się szczęśliwe otrzymując słodki upominek, a nie tylko go wręczając. Co ciekawe, tylko nieco ponad 45 proc. badanych chciało otrzymać gyaku-choco od męża lub partnera – 21 proc. oczekiwało tego od przyjaciela, z których łączą je platoniczne relacje, a 9 proc. miało nadzieję na prezent od syna. Niestety, Biały Dzień jest wciąż mniej popularny niż Walentynki. Jak pokazują badania, 14 lutego świętuje 67 proc. respondentek, podczas gdy w marcu Biały Dzień celebruje tylko 45 proc. mężczyzn.

Co istotne, oba te wydarzenia są szczególnie popularne wśród Japończyków i Japonek poniżej 20. roku życia – Walentynki świętuje 75 proc. z nich, 56 proc. natomiast celebruje Biały Dzień. Dla nastolatków to ciekawa zabawa, starszym coraz mocniej dokucza specyficzny charakter tych świąt i związany z nim przymus. Buntują się zwłaszcza kobiety – nie przeciwko samej idei święta miłości, lecz tradycji giri-choco. Traktują ją jako ogromną społeczną presję, nakazującą im wydawanie sporych pieniędzy na upominki dla szefów i współpracowników – sporych, bo nikogo nie powinno się pominąć (czytaj: urazić). Cierpi na tym budżet, kobiety stąpają zaś po cienkim lodzie konwenansów. W efekcie, coraz więcej japońskich firm wprost zakazuje swoim pracownicom wręczania giri-choco, do czego – o dziwo, zachęcają je nawet co odważniejsi cukiernicy. W 2018 roku z inicjatywą taką wystąpiła belgijska marka Godiva, która w w całostronicowej reklamie w gazecie zwracała się do szefów, by zachęcali swoje podwładne do zaniechania wręczania upominków, jeśli czują, że robią to pod przymusem. W zakazach tych chodzi nie tylko o komfort psychiczny kobiet, ale też ogólną atmosferę w pracy – szefowie nie chcą „konkursów popularności”, czyli porównywania kto dostał najwięcej czekoladek i spadku własnej wartości u tych panów, których koleżanki obdarowały zdecydowanie mniej szczodrze.

Blanka Katarzyna Dżugaj

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s